1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Ciąża przenoszona - gdy poród się opóźnia

Beata Ciepłowska-Kowalczyk, miesięcznik Dziecko
23.05.2012 , aktualizacja: 29.05.2012 15:56
A A A Drukuj
Gdy poród się opóźnia, potrzebne są częstsze konsultacje z lekarzem, który zdecyduje, kiedy należy pójść do szpitala.

Gdy poród się opóźnia, potrzebne są częstsze konsultacje z lekarzem, który zdecyduje, kiedy należy pójść do szpitala. (Fot. Shutterstock.com)

Co robić gdy wyznaczony przez lekarza termin porodu mija, a dziecko wciąż nie spieszy się na świat. Kiedy można mówić o ciąży przenoszonej?
Gdy podczas pierwszej wizyty u ginekologa usłyszymy przewidywany termin porodu, często traktujemy go dosłownie. Tymczasem to jedynie przybliżony czas przyjścia dziecka na świat. Równie dobrze malec może się urodzić kilka, a nawet kilkanaście dni wcześniej lub - co zdarza się znacznie częściej - później. Skąd biorą się takie różnice?

Jak się oblicza termin porodu?

Ciąża trwa 266 dni od zapłodnienia. Problem w tym, że niewielu przyszłych rodziców jest w stanie podać pewną i dokładną datę poczęcia nowego członka rodziny. Przewidywany termin porodu lekarz wylicza więc na podstawie daty ostatniej miesiączki. Teoretycznie dziecko powinno przyjść na świat, gdy minie od niej 280 dni, czyli 40 tygodni. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że to wyliczenie zakłada, że cykl miesiączkowy trwa 28 dni, a owulacja występuje idealnie w jego połowie. To zaś zdarza się dosyć rzadko. Wiele kobiet ma cykle nieco krótsze lub dłuższe, a u części miesiączka pojawia się nieregularnie. W ich wypadku wyliczony termin narodzin dziecka siłą rzeczy nie może być zbyt dokładny.

Ile może trwać ciąża?

Za poród "o czasie" uważa się więc poród, który nastąpił między 38 a 42 tygodniem ciąży. Oznacza to, że maluch może przyjść na świat nawet dwa tygodnie po wyznaczonej przez lekarza dacie. Dopiero gdy minie ten termin, lekarze mówią, że jest to ciąża przenoszona.

Dla przyszłej mamy długie oczekiwanie na poród to zazwyczaj prawdziwa próba cierpliwości. Końcówka ciąży jest przecież bardzo wyczerpująca. Ogromny brzuch przesłania świat. Trudno jest chodzić, stać, siedzieć. Wielu kobietom dokucza w tym czasie ból kręgosłupa, obrzmienie i skurcze nóg, zgaga, zaparcia. Do tego dochodzi zmęczenie i znużenie długim oczekiwaniem na dziecko.

Nic dziwnego, że większość przyszłych mam pod koniec 9. miesiąca ciąży marzy, by maluch wreszcie znalazł się po drugiej stronie brzucha. I skrupulatnie odlicza dni do wyznaczonego przez lekarza terminu, a gdy ten mija bez echa, zaczyna się niepokoić. Na ogół niepotrzebnie.

Kiedy iść do lekarza?

Znakomita większość dzieci, które nie spieszą się na ten świat, po prostu nie jest jeszcze na to gotowa. Na pewno jednak, gdy minie termin porodu, warto się co do tego upewnić. Lekarz prowadzący ciążę w takiej sytuacji pyta przyszłą mamę o samopoczucie i ruchy dziecka i dokładnie bada.

Jeśli dysponuje odpowiednim sprzętem, zazwyczaj wykonuje badanie USG i KTG. Jeśli nie, kieruje na nie pacjentkę do szpitala, w którym zaplanowała poród. Badania te pozwalają sprawdzić, czy maluch jest w dobrej formie i nadal ma w macicy odpowiednie warunki do rozwoju. I lekarze zwykle zalecają je w przypadku ciąży przenoszonej.

Jakie badania zrobić?

W trakcie USG lekarz nie tylko ocenia stan dziecka, ale także uważnie ogląda łożysko sprawdzając, czy się nie starzeje i mierzy ilość płynu owodniowego. To ważne, bo starzejące się łożysko lub ubywanie płynu owodniowego, to znak, że warunki w macicy pogarszają się i dalsze przebywanie w niej mogłoby być dla malucha niebezpieczne, trzeba więc wywołać poród. Jeśli lekarz stwierdzi, że wszystko jest w porządku, można spokojnie czekać dalej

W czasie KTG wykonuje się zapis pracy serca dziecka i skurczów macicy. To badanie działa zazwyczaj uspokajająco na rodziców. Mogą na nim bowiem zupełnie wyraźnie usłyszeć bicie serca swojego dziecka. Jeśli serce pracuje prawidłowo, nie zwalnia zbytnio ani nie przyspiesza, lekarz na ogół odsyła przyszłą mamę do domu i zaprasza na kolejne badanie za 2-3 dni.

Jak zachęcić dziecko do wyjścia?

Nawet jeśli lekarze uznają, że można czekać, aż maluch sam zdecyduje się na opuszczenie maminego brzucha, przyszła mama często nie ma na to już siły ani cierpliwości. Co wtedy robić? Można spróbować delikatnie zachęcić dziecko do wyjścia na świat.

•  Nie trzeba wcale odwoływać się do pomocy medycyny. Często wystarczy, że przyszła mama zacznie się więcej ruszać, by cała sprawa ruszyła naprzód. Nie chodzi oczywiście o to, by własnoręcznie robić w domu generalny remont i przestawiać meble. Raczej o codzienną gimnastykę, dłuższy spacer, relaksujący taniec z partnerem czy zrezygnowanie z jazdy windą na rzecz wchodzenia i schodzenia po schodach.

•  Dobrym sposobem na przyspieszenie rozwiązania może być też... seks. W czasie stosunku uwalnia się bowiem oksytocyna - hormon, który wywołuje skurcze macicy, inicjując akcję porodową (pomóc może także masowanie brodawek sutkowych - podobnie jak w czasie stosunku dochodzi wtedy do uwolnienia oksytocyny). Poza tym w nasieniu są prostaglandyny, hormony powodujące otwieranie się szyjki macicy. Cały ten mechanizm nie działa na wcześniejszych etapach ciąży, ale teraz, gdy dziecko jest w gruncie rzeczy gotowe do wyjścia, może się okazać bardzo skuteczny.

•  Czasem dobre skutki przynosi długa kąpiel w ciepłej wodzie.

•  Zadziałać może też łyżka oleju rycynowego. Wypicie go nie jest zbyt przyjemne, ale spowoduje zwiększoną perystaltykę jelit, ta zaś z kolei może wywołać skurcze macicy. Przeczyszczające działanie oleju sprawi też, że dolny odcinek przewodu pokarmowego zostaje opróżniony. A dzięki temu główka dziecka będzie mieć więcej miejsca, by przesunąć się bliżej wyjścia.

Kiedy trzeba sztucznie wywołać poród?

Po 40 tygodniu ciąży kobieta jest pod ścisłą kontrolą lekarzy. Co kilka dni powtarzane są badania, które pozwalają upewnić się, że wszystko jest w porządku i zarówno dziecku, jak mamie nic nie grozi. Jeśli ich wynik jest niezadowalający, lekarze decydują o sztucznym wywołaniu porodu zwanym indukcją. Decyzja o takim rozwiązaniu zapada także w przypadku ciąży przenoszonej, to znaczy gdy minie 42. tydzień, a dziecko wciąż nie kwapi się do wyjścia.

Przyszłej mamie najczęściej podaje się kroplówkę z oksytocyną, która wywołuje skurcze macicy. Innym sposobem jest zaaplikowanie żelu zawierającego prostaglandyny do szyjki macicy, które to stymulują jej otwieranie się. W tym samym celu czasem stosuje się też ręczny masaż szyjki macicy. Niekiedy lekarze decydują o przebiciu pęcherza płodowego - zazwyczaj inicjuje ono akcję porodową, warto wiedzieć, że przebicie zwiększa ryzyko powikłań. Często skutek przynosi dopiero zastosowanie kilku metod wywoływania porodu.

Kalendarz ciąży

Sprawdź, co dzieje się z Tobą i Twoim dzieckiem w poszczególnych tygodniach ciąży

Kalendarz pierwszego roku Podaj przewidywaną datę porodu:
  • Nie znasz daty porodu? Oblicz datę porodu
Opracowanie: Joanna Szulc
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Redakcja eDziecko.pl

*

Agnieszka Wirtwein-Przerwa

  • redaktorka naczelna
  • agnieszka.wirtwein@agora.pl
  • redaktorka
  • karolina.stepniewska@agora.pl
  • dziennikarka
  • joanna.biszewska@agora.pl
  • dziennikarz, felietonista
  • marcin.sztetter@gmail.com
  • felietonistka
  • administratorka forum
  • zona_mi@gazeta.pl