Emocje w ciąży - III trymestr. Na finiszu?

Tekst Magda Szczypiorska-Mutor
12.10.2009 , aktualizacja: 21.10.2009 13:31
A A A Drukuj
Coraz częściej pojawiają się myśli o zbliżającym porodzie. Chciałoby się to już mieć za sobą, a jednocześnie budzą się obawy...

Fot. Ariel Skelley Ariel Skelley/Corbis
Fot. Kevin R Morris Kevin R Morris/Bohemian Nomad

"Czekając na dziecko. Poradnik dla przyszłych rodziców" - od 6 października w każdy wtorek kolejny zeszyt w prezencie z "Gazetą Wyborczą"



Na początku trzeciego trymestru brzuch jest już duży i trudno wyobrazić sobie, że może być jeszcze większy. Nie dziwnego, że kobieta ma już trochę dość ciąży i zastanawia się, jak wytrzyma te ostatnie miesiące.

Czuję się nieatrakcyjna

Rosnący brzuch zmienia punkt ciężkości ciała i poczucie równowagi. Można się czuć ciężko i niezgrabnie. Coraz trudniej poradzić sobie z różnymi, codziennymi czynnościami. Zwłaszcza aktywnym i samodzielnym kobietom trudno znieść własną nieporadność i uzależnienie od otoczenia. Bunt przeciwko fizycznym zmianom związanym z ciążą jest normalny. Zaakceptowanie nowej sytuacji, wymaga czasu (jedne kobiety potrzebują go mniej, inne więcej), ale warto już teraz poćwiczyć jasne komunikowanie swoich potrzeb i oczekiwań. To przyniesie korzyści nie tylko teraz, ale także w przyszłości. Potem łatwiej będzie dzielić się z partnerem obowiązkami przy dziecku czy poprosić mamę o ugotowanie obiadu na kilka dni.

Nie mogę spać

W nocy trudno jest zasnąć, bo znalezienie wygodnej pozycji to nie lada sztuka, a gdy to się wreszcie uda, zdarza się że kobietę dręczą koszmarne sny związane z porodem. Psychika radzi sobie w ten sposób z lękami i obawami związanymi z perspektywą urodzenia dziecka.

Jeśli czujesz się zmęczona i marzysz o wylegiwaniu się w łóżku, posłuchaj swojej intuicji i ogranicz te aktywności, które nie są konieczne.

Niepokoję się

Kobieta w trzecim trymestrze ciąży coraz częściej myśli o porodzie, zastanawia się, jak to będzie. Tym wyobrażeniom towarzyszy ciekawość i odrobina ekscytacji, ale też lęk - czy wszystko pójdzie dobrze, czy nie będzie bardzo bolało, czy dziecko urodzi się zdrowe?

Niektóre kobiety tak bardzo obawiają się bólu przy porodzie, że zaczynają zabiegać o planowe cesarskie cięcie. To poważna operacja, nie obojętna dla zdrowia kobiety. Jeśli lęk jest bardzo silny, wielu lekarzy doradza poród w znieczuleniu zewnątrzoponowym.

Wiele z przedporodowych strachów może rozwiać szkoła rodzenia. Dzięki niej nabierzesz pewności siebie i zaufania do własnego ciała. W oswojeniu porodu może też pomóc podjęcie konkretnych decyzji - wybór szpitala, umówienie się z położną, obejrzenie oddziału - nie tylko porodowego ale też położniczego (widok matek z noworodkami działa krzepiąco - przekonuje, że urodzenie dziecka jest możliwe!).

Waham się z kim rodzić

To najwyższy czas na rozmowę o wspólnym porodzie. Obecność kogoś bliskiego daje rodzącej wsparcie i poczucie bezpieczeństwa. Kobiecie łatwiej jest wtedy znieść ból, czuje się silniejsza, pewniejsza siebie. Jednak nie zawsze osobą towarzyszącą musi być mężczyzna. Nie wszystkie pary są gotowe razem przeżywać to doświadczenie. Jeśli twój partner odmawia udziału w porodzie, możesz czuć się rozczarowana i rozżalona. Jego odmowa wcale jednak nie oznacza, że nie jest zaangażowany. Może obawiać się swojej bezradności, widoku cierpiącej, najbliższej mu osoby, której nie może pomóc. Wparcie rodzącej może dać też kobieta - siostra, przyjaciółka, mama. Ważne, by była to kobieta która ma sama dobre doświadczenia porodowe.

Rządzą emocje

Pod koniec ciąży często powraca huśtawka nastrojów. Wiele kobiet staje się w tym czasie drażliwych i wybuchowych. Jednego dnia złoszczą się na własną nieporadność, a innego z uśmiechem głaszczą się po brzuchu i wyobrażają sobie, jak będą tulić w ramionach synka czy córeczkę. Jednego dnia przytłacza odpowiedzialność za to, co ma się wydarzyć, innego dnia wszystko wydaje się lekkie i proste. Tu pomoże wsparcie partnera i odrobina poczucia humoru na własny temat.

Wiję gniazdo

W ostatnim miesiącu większość kobiet roznosi energia. To wynik działania estrogenów. To one budzą instynkt "wicia gniazda" popychają do ambitnych przedsięwzięć w rodzaju własnoręcznego malowania mieszkania czy sprzątania piwnicy. Poczucie, że całe otoczenie musi być idealnie przygotowane na urodziny dziecka zdaje się brać górę nad przebłyskami zdrowego rozsądku. Ale może być też inaczej - ostatnie tygodnie ciąży kobieta przeżywa w poczuciu harmonii i spokoju, skupiona na sobie i dziecku. Tak jakby zbierała siły - psychiczne i fizyczne - przed tym, co ma nastąpić.

Nie mogę się doczekać

Im bliżej do terminu porodu, tym częściej słyszysz pytania: "to ile jeszcze?", "to ty jeszcze nie urodziłaś?!". Z początku przyjmujesz je bez specjalnych emocji. Jednak z czasem coraz bardziej cię złoszczą. Kiedy mija wyznaczony termin i nic nie wskazuje, że poród wkrótce się zacznie, możesz czuć się wypalona ("tak czekałam i nic?!"), a nawet trochę oszukana ("przecież miałam urodzić dzisiaj!"). Pamiętaj, że w wyznaczonym terminie rodzi się tylko kilka procent dzieci. I staraj się myśleć racjonalnie - żadna ciąża nie trwa wiecznie. Już wkrótce będziesz tulić w ramionach swoje dziecko.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

  • Emocje w ciąży - III trymestr. Na finiszu? madresa 31.12.09, 20:54

    Tak, to wszystko bardzo piękne i prawdziwe ale pisane pod kątem tylko i wyłacznie kobiet oczekujacych pierwszego dziecka.Majacych mnóstwo czasu,niepracujacych,mogących skupic sie na »