"Moje dziecko nie padło ofiarą przemocy w internecie". Tak myślą rodzice. A rzeczywistość? Całkiem inna. Nowy raport NASK

Zarówno dla nastolatków, jak i ich rodziców, internet jest już najważniejszym medium, z którego obie grupy intensywnie korzystają. Jednocześnie rodzice zadziwiająco mało wiedzą, jak i kiedy ich dzieci korzystają z internetu, a przede wszystkim nie dostrzegają skali cyfrowej przemocy, z jaką stykają się one w sieci. Takie wnioski wypływają z raportu "Rodzice nastolatków 3.0", opracowanego przez NASK.

Raport "Rodzice nastolatków 3.0" bazuje na ogólnopolskich badaniach przeprowadzonych w październiku 2018 roku na reprezentatywnej grupie rodziców dzieci w wieku szkolnym. Jest kontynuacją cyklicznego badania "Nastolatki 3.0". Tym razem przepytani zostali rodzice, a ich odpowiedzi skonfrontowano z tym, co deklarowały nastolatki. Jaki obraz wyłonił się z tych badań?

Okazało się, że rodzice nie do końca zdają sobie sprawę z tego, jak dalece dzieci żyją w wirtualnym świecie. Nie mają świadomości, że ich dziecko spędza w internecie tak dużo czasu. Według rodziców jest to średnio 2,5 godziny dziennie, według deklaracji nastolatków natomiast - ponad 4 godziny (czytaj także: Uzależnienie od Internetu? "Jeśli dziecko zamyka się w pokoju, trzeba zadać sobie pytanie, do czego musiało dojść w rodzinie").

Podobnie błędne są przekonania rodziców, co do godzin, w których dziecko serfuje po internecie. 92 proc., czyli znakomita większość rodziców jest przekonana, że ich dziecko korzysta z internetu głównie w godzinach popołudniowych i wieczornych, od 16 do 22. Tymczasem 8 procent nastolatków przyznaje, że korzysta z internetu po godzinie 22-giej, czasem nawet do rana.

Zobacz również:

Wysyłanie nagich zdjęć, oglądanie patostreamów. Dzieci nie mówią o tym, co robią w sieci, bo boją się reakcji rodziców

Co więcej, rodzice nie mają kontroli nad tym, co ich dzieci oglądają w sieci. Okazuje się, że zaledwie co piąty rodzic założył filtr rodzinny, aby zapobiegać oglądaniu niewłaściwych treści (więcej na ten temat: Blokada rodzicielska internetu - dlaczego warto z niej korzystać?). Reszta ograniczyła się do porozmawiania na ten temat z dzieckiem.

Rodzice (60 proc.), ale także same nastolatki (56 proc.) przyznają, że powinny mniej czasu spędzać w internecie, a więc zdają sobie sprawę z tego, jak dużo czasu pozostają online. Sami rodzice twierdzą już jednak, że przez to ich dzieci zaniedbują obowiązki szkolne (34 proc.) i domowe (45 proc.), a także okazują zdenerwowanie, gdy nie mogą skorzystać z telefonu (30 proc.). Co piąty rodzic zauważa, że dziecko woli być w świecie wirtualnym, niż realnym i rezygnuje ze spotkań z przyjaciółmi i rodziną.

Rodzice dość często widzą przyszłość swojego dziecka, związaną z branżą IT (35 proc.), ale tylko 30 proc. nastolatków chciałoby mieć taki zawód. Rodzice (68 procent) doceniają też internet jako źródło wiedzy dla ich dzieci. Same nastolatki (80 proc.) także cenią sobie internet, jako pomoc w nauce. Tutaj oba pokolenia są w miarę zgodne, ale poruszanie się w sieci jest dla rodziców mniej komfortowe niż dla ich dzieci. Tylko 10 proc. rodziców czuje się bardziej kompetentna cyfrowo od nastolatków.

Panuje przekonanie, że im więcej dziecko ma zajęć dodatkowych, tym lepiej. Języki, sport, sztuka... Ale czy taki nawał nadprogramowych aktywności jest dla dzieci dobry? O tym jest nasz film:

Czego rodzice obawiają się w internecie?

Rodziców najbardziej przerażają w sieci cyberataki i przestępstwa komputerowe (74 proc.), uzależnienie wszystkich obszarów życia od internetu (43 proc.), znikomość zwykłego użytkownika sieci w konfrontacji z wielkimi firmami internetowymi (38 proc.), inwigilacja przez obce rządy (33 proc.) oraz własne państwo (33 proc.). Około 30 proc. rodziców uważa, że internet zaburza ich związki i życie uczuciowe.

Natomiast zadziwiająco rzadko widzą internet jako źródło agresji i przemocy słownej, której mogłyby doświadczyć ich dzieci. Sami nie mają tego typu przeżyć (93 proc. twierdzi, że osobiście niczego takiego nie doznali), a za bezpieczeństwo w sieci powinni odpowiadać, według nich, właściciele i administratorzy serwisów, policja, prokuratura oraz polski rząd. Sami rzadko stosują zabezpieczenia, nawet jeśli nie jest to skomplikowane, a odpowiednie technologie są łatwo dostępne.

Według zdecydowanej większości rodziców (84 proc.) ich dzieci nie doświadczyły przemocy słownej w internecie, co odbiega od tego, czego rzeczywiście doznają nastolatki. Co drugi bowiem przyznaje, że był już obiektem agresji przez internet. Co czwarty nastolatek był wyzywany (27 proc.), a co piąty ośmieszany (20 proc.) w sieci. Rodzicie jednak niewiele o tym wiedzą. Nie do końca się orientują także, że ich dzieci oglądają patostreamy. Tylko 12 proc. rodziców zdaje sobie z tego sprawę, natomiast aż 24 proc. nastolatków przyznaje się do tego. Co czwarty rodzic przyznaje, że nie wie, czy jego dziecko ogląda w sieci wulgarne i zawierające przemoc treści.

Badanie zrealizował NASK - Państwowy Instytut Badawczy we współpracy z Ministerstwem Cyfryzacji. Opublikowany 14.08. 2019

Więcej o: