To, o czym marzyliśmy w dzieciństwie, dziś jest rzeczywistością i nasze dzieci mają to na wyciągnięcie ręki

30 lat temu mogliśmy sobie tylko wyobrażać, że kiedyś będzie można przemieszczać się po mieście na napędzanym elektrycznie pojedynczym kole czy drukować rzeczy w 3D. Dzisiaj takie technologie są jak najbardziej realne.

Wideorozmowy

Czym byłby nasz świat bez rozmów telefonicznych i komputerowych z możliwością widzenia rozmówcy? Dzisiaj z każdego komunikatora można skorzystać z opcji wideorozmowy. Dzięki temu nawet wyjeżdżając w dalekie podróże, mamy łatwy dostęp do codziennego kontaktu z najbliższymi i to bez ponoszenia dodatkowych kosztów.

Wystarczy tylko podpiąć się pod wi-fi. Kiedyś takie rozwiązania były zarezerwowane dla filmów science-fiction. Dzisiaj korzystamy z nich na co dzień. A co by było, gdyby nasze dzieci posadzić przed starym telefonem, gdzie numer wybieraliśmy z tarczy? Pewnie nawet nie wiedziałyby, jak to „ustrojstwo” obsłużyć.

Samochody autonomiczne

Pomysł, że samochód będzie sam jeździł, nawet dzisiaj - kiedy mamy istniejącą technologię - wciąż wydaje się niesamowity i nierealny. A jeszcze bardziej niezwykłe jest to, że może on być bezpieczniejszy niż samochody kierowane przez ludzi. Człowiek bywa nieprzewidywalny, ryzykuje, łamie obowiązujące przepisy, zupełnie inaczej, jak dokładnie zaprogramowany komputer. Podobno od strony technologicznej możliwe byłyby nawet obsługiwane przez komputer loty samolotami pasażerskimi. Barierą pozostaje jednak psychologiczny strach przed oddaniem życia ludzi w ręce maszyn.

Gra bez kontrolerów

Kiedyś były joysticki, później pady. Teraz do grania w ogóle nie są potrzebne dodatkowe urządzenia. Wystarczą ciało i ręce. Nimi można grać w tenisa, piłkę nożną, tańczyć. Chociaż trzeba przyznać, że kierowanie kontrolerem, zwłaszcza w pierwszych grach samochodowych i samolotowych, miało swój nieodparty urok. Kto by przypuszczał, że nasze dzieci będą mogły przenosić do gry komputerowej (np. Starlink Battle for Atlas od Ubisoftu). zbudowane w „realu” statki kosmiczne. Są to tzw. zabawki modularne, które pozwalają graczom tworzyć własne konstrukcje, modyfikować je i przenosić do świata wirtualnego. Wyobraźcie sobie, że w Starlink Battle for Atlas możecie w ten sposób wymienić nie tylko pilotów, ale i uzbrojenie, i części. Czegoś takiego jeszcze nie było.

Co dają dziecku gry? Przeczytaj!

Wirtualna rzeczywistość

Pójdźmy krok dalej. Dzięki okularom, kontrolerom, rękawiczkom można przenieść się do wirtualnej rzeczywistości. Służyć to może nie tylko zabawie, ale także szkoleniu pracowników. Wrażenie, jakie robi przeniesienie się w stworzone w komputerze miejsce, jest niesamowite. Nieważne, czy uciekamy przed zombie, czy podziwiamy życie oceanów. Kto z nas grając w proste gry komputerowe przypuszczał, że będzie można przenieść się w nie „ciałem”? Chyba tylko najwięksi marzyciele i wizjonerzy.

Na co zwracać uwagę, wybierając grę dla dziecka? Sprawdź!

Drukarki 3D

Jako dzieci wyobrażaliśmy sobie maszyny, które laserowo kreśląc kształt w przestrzeni, tworzą przedmioty. Trochę jak w bajce “Zaczarowany ołówek”, w której wystarczyło narysować potrzebny przedmiot, a on się pojawiał. Funkcję ołówka w obecnych czasach przejęła drukarka 3D, która pozwala wydrukować niewiarygodnie skomplikowane rzeczy - np. protezę dłoni. To jest tak innowacyjne, że wciąż ciężko uwierzyć, że to nie fantazja, ale rzeczywistość.

Elektryczne deskorolki, monocykle, deski

W tym zestawieniu największe wrażenie robią ludzie przemierzający miasto na monocyklach elektrycznych. Wyglądają jak sunący gładko po chodnikach przybysze z innej planety, albo bohaterowie kreskówki “Jetsonowie”. Niech was nie zmyli ich wygląd. Urządzenia te są bardzo stabilne, a nauka ich obsługi nie zajmuje dużo czasu.  

Jedno marzenie wciąż pozostaje kwestią otwartą. Chodzi o możliwość podróżowania w czasie. Nikt jeszcze nie stworzył wehikułu, który by umożliwił takie wycieczki. Nasze dzieci mają więc jeszcze o czym marzyć.