Co dają dziecku gry? Nie tylko planszówki mają pozytywny wpływ na rozwój

Gry komputerowe wciąż przedstawiane są jako zło wcielone. Niesłusznie, bo jak pokazują wyniki badań, uczą wielu przydatnych umiejętności, poszerzają zdolności poznawcze i pozwalają dzieciom w nieodczuwalny dla nich sposób się uczyć.

Jeden ze specjalistów zajmujących się odczarowywaniem negatywnych stereotypów, które narosły wokół gier komputerowych - dr Jordan Shapiro - tłumaczy, że rodzice traktują gry wideo jak śmieciowe jedzenie. Niezdrowe, szkodliwe, dopuszczalne tylko od czasu do czasu i na dodatek w małych ilościach. “Gry ogłupiają, odcinają od rzeczywistości”. “Gracze to zamknięci w pokoju dziwacy z nadwagą” - słyszymy stereotypowe opinie. Badacze gier od lat starają się nas przekonać, że takie oceny i wyobrażenia są krzywdzące i nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Zanim przejdziemy do dzieci, przyjrzyjmy się dorosłym graczom, którzy z grami się wychowywali.

Dobrze się uczą, znają języki

Na pewno sami graliście w - raczkujące dopiero w czasach naszego dzieciństwa - gry komputerowe. Bez wątpienia macie także w swoim otoczeniu dorosłe osoby, które do dzisiaj regularnie grają. Konsole i gry nie są tanie, nie jest to więc rozrywka osób, które są niezaradne życiowo, bez odpowiednich przychodów.

Jak wynika z badań przeprowadzonych kilka lat temu przez Ipsos dla Sapphire Technology (ankieta na próbie ponad 79 tysięcy osób):

  • granie nie wpływa na naukę - średnia ocen wśród graczy to 4,0;
  •  wśród graczy więcej jest osób z wyższym wykształceniem, niż wśród ogółu Polaków;
  • 98 procent graczy zna angielski - grając w sieci komunikują się z graczami z całego świata;
  • średnie BMI graczy to 23,8, przy normie 18-25;

W podsumowaniu tego badania można przeczytać, że gracze to indywidualiści, mający inne zainteresowania, mający wielu znajomych, radzący sobie zawodowo, ceniący więzi rodzinne, świetnie orientujący się technologiach i sieci.

Bardziej aktywni

Rzeczywiście, gry sportowe sprawiają, że nastolatkowie próbują w realu odwzorować podpatrzoną technikę, skłaniając do aktywności fizycznej. Z drugiej strony wyrównują szanse na wykazanie się i zdobycie uznania w grupie rówieśniczej dzieci, które nie mają drygu sportowego. Podczas gry z użytkownikami wyrównują się także nierówności fizyczne, wiekowe i społeczne - liczy się cel, a dzieci uczą się negocjowania, czy też dowodzenia w bardzo wymieszanych grupach.

Gra jako forma socjalizacji

Skoro dorośli gracze mówią, że dzięki graniu są zręczniejsi, lepiej się komunikują, uczą się języków, są bardziej spostrzegawczy, lepiej planują i myślą przestrzennie, to dlaczego takie benefity nie dotyczą także młodszych graczy?

Przeciwnicy grania mówią, że dzieci grając izolują się. Badania (Lenhart et al z 2008 roku) pokazują, że 65 procent gra z rówieśnikami w pokoju, a 27 procent z graczami w sieci. Jest to dla nich forma socjalizowania, spędzania wspólnie czasu, rozmawiania, żartowania. To także ważny temat rozmów wśród kolegów. W badaniach nastolatkowie wskazują, że głównie “rozmawiają o grach i dziewczynach”. Gra może być także - jak granie w karty czy gry planszowe - rodzinnym sposobem wspólnego spędzania czasu. Wspólne przebywanie razem otwiera na rozmowy, poznawanie dziecka, w bardzo naturalny sposób skłania dzieci do dzielenia się przeżyciami, zwierzania się rodzicom.

Kolejne badania (Green et al, 2012 rok) aktywności gałki ocznej wykazały, że gracze lepiej odróżniają odcienie szarości i detale, przez co lepiej widzą np. podczas mgły. Są bardziej spostrzegawczy, co sprawdza się przy prowadzeniu samochodu. Granie uczy wielozadaniowości, przeskakiwania między czynnościami, które przydają się na co dzień. Chociaż badanie ma już kilka lat, to twórcy gier wciąż je rozwijają, można więc uznać dane za wciąż aktualne - także, a może przede wszystkim - w 2018 roku.

Złożoność gier modułowych

Gry są różne. Niektóre wykształcają zręczność i refleks, inne uczą myślenia przyczynowo-skutkowego, planowania, dokonywania wyborów. Jeszcze inne strategicznego myślenia, kojarzenia, wzmacniają pamięć. Gry są dla dzieci atrakcyjne wizualnie, a bawiąc się rozwijają na wiele sposobów, nawet nie odczuwając, że się uczą.

Ciekawą propozycją dla dzieci jest gra wykorzystująca zabawki modułowe Starlink: Battle for Atlas. Wystarczy podpiąć modułowe zabawki do podstawki na kontroler i obserwować, jak natychmiast ożywają w grze. Dzięki tej opcji można stworzyć np. własny statek gwiezdny z szerokiego katalogu skrzydeł, kadłubów, uzbrojenia i pilotów, i dostosowywać się do wyzwań w czasie rzeczywistym.

To przykład gry, w której dzieci mogą puścić wodze wyobraźni i odkrywać pokłady własnej kreatywności. Starlink: Battle for Atlas wykorzystując technologię zabawek modułowych, daje graczom możliwość budowania i personalizacji fizycznych statków kosmicznych w świecie rzeczywistym. Każdy komponent modułowy i pilot dołączony do statku, pojawia się natychmiast w grze, a gracze mogą eksperymentować z różnymi zdolnościami pilotów, uzbrojeniem i statkami.

Dzieci odkrywają liczne sposoby na osiągnięcie celów i pokonanie przeszkód oraz wrogów. Oprócz nowego, innowacyjnego sposobu na grę, Starlink: Battle for Atlas zawiera też rozgrywkę w otwartym świecie i pełny układ gwiezdny, który gracze mogą odkrywać z całkowitą dowolnością. Dodatkowo, w grze dostępny jest tryb kooperacji, dzięki któremu jednocześnie w grę na jednej konsoli mogą grać dwie osoby (kolega, koleżanka, rodzeństwo czy rodzic).

Czasy się zmieniają

W adekwatnie dobranych do wieku grach (wg badań, tylko trzy na 10 najczęściej wybieranych przez dzieci gry to tzw. „strzelanki”) dziecko gimnastykuje mózg, który kreatywnie szuka pomysłów na rozwiązanie kolejnych zadań. Gry mogą wzmacniać koordynację ruchowo-wzrokową, pobudzać wyobraźnię przestrzenną.

Czas i realia się zmieniają. Dzieci są teraz zupełnie inne niż my w dzieciństwie dekady temu. Przyswajanie na pamięć suchych faktów z książek w ich przypadku już się nie sprawdzi. Gry - edukacyjne i strategiczne - są odpowiedzią na nowe potrzeby.

Dzieci grając nabywają umiejętności, które przydadzą się im w dorosłym życiu: wielozadaniowości, szybkiego podejmowania decyzji, radzenia sobie z porażką, bycia konsekwentnymi, uporu w dążeniu do celu.

W zależności od gry uczą się planować, negocjować, naprawiać własne błędy, rozwiązywać problemy. A gry wcale nie muszą mieć słowa “edukacyjna” w nazwie, żeby pomagać dzieciom w nauce stosowania strategii i przewidywania konsekwencji.

Dobra i ciekawa gra wideo ma jeszcze jedną, niezwiązaną z graniem, zaletę. Rozbudza ciekawość dziecka, które chce czytać książki poświęcone danej tematyce, odwiedzać muzea, oglądać filmy. Ważne, żeby rodzice pomagali dzieciom wybrać najlepsze dla nich gry, regulowali czas grania, a najlepiej włączali się aktywnie do zabawy. Gra Starlink ma PEGI 7* - rodzic ma więc poczucie, że dziecko może bezpiecznie spędzać „w niej” czas.

*PEGI - Pan European Game Information, pol. Ogólnoeuropejski System Klasyfikacji Gier, uznany za jedyny oficjalnie obowiązujący w Polsce. Cyfra „7” oznacza, że wg Interactive Software Federation of Europe ISFE (federacji oceniającej gry) w grę tak oznaczoną mogą grać dzieci powyżej siódmego roku życia.