Zgoda rodziców na wezwanie pogotowia dla dziecka jest absurdem? "To przez nieznajomość prawa"

Rodzicom wręczane są w szkołach oświadczenia, które przybierają absurdalne formy. Dorota Zawadzka opublikowała zdjęcie "zgody na wezwanie pomocy medycznej dla dziecka". Okazało się, że pojawia się ona w wielu placówkach. To czy rodzice ją podpiszą, nie ma żadnego znaczenia.

W przedszkolach wręczane są rodzicom formularze, które dotyczą zgody na udzielenie pomocy medycznej dziecku. A co jeśli zgody nie wyrażą? Okazuje się, że nadal nauczyciele mają obowiązek wezwać pomoc lub udzielić pierwszej pomocy dziecku. Jeśli tego nie zrobią, grozi im sankcja karna.

Dorota Zawadzka, znana jako Superniania, opublikowała zdjęcie takiego oświadczenia. "W razie zagrożenia życia lub zdrowia mojego dziecka wyrażam zgodę/nie wyrażam zgody na wezwanie karetki pogotowia, przewiezienie dziecka do szpitala i udzielenie pierwszej pomocy" - brzmi jego treść. 

Pod postem pojawiły się liczne komentarze rodziców oraz nauczycieli. Okazało się, że w wielu placówkach oświatowych wymaga się od rodziców takiego podpisu. Niektórzy tłumaczą, że "przezorny zawsze ubezpieczony". 

Jest to spowodowane tym, że są rodzice roszczeniowi i gdyby coś się stało, to szkoła czy przedszkole, mając taką zgodę, są w stanie wybronić

- pisze jedna z internautek. Uważa, że szkoła dzięki zgodzie "na papierze" może uniknąć wielu problemów, m.in. pretensji ze strony rodziców, wynikających z tego, że nie zostali poinformowani np. o tym,  że dziecku udzielono pierwszej pomocy.

Inni natomiast zdają sobie sprawę, że takie oświadczenia zwyczajnie nie mają sensu. Wielu internautów sugeruje, że tworzenie i przekazywanie rodzicom tego typu formularzy wynika z nieznajomości prawa. Pracownik szkoły, niezależnie od tego, co rodzic napisze na kartce, musi udzielić dziecku pomocy, gdy istnieje taka potrzeba. To jego obowiązek.

Nieudzielenie pomocy dzieciom skutkuje sankcją prawną

Według procedur reagowania, zawartych w dokumencie opracowanym w ramach prac Departamentu Wychowania i Kształcenia Integracyjnego MEN, pracownik szkoły, który dowiedział się o wypadku ucznia niezwłocznie zapewnia poszkodowanemu opiekę, w szczególności sprowadzając fachową pomoc medyczną, a w miarę możliwości udzielając poszkodowanemu pierwszej pomocy. Udzielenie pierwszej pomocy w wypadkach jest prawnym obowiązkiem każdego pracownika szkoły. Jej nieudzielenie, szczególnie w odniesieniu do osoby odpowiedzialnej za bezpieczeństwo ucznia, skutkuje sankcją karną.

W placówce oświatowej, do której uczęszcza twoje dziecko także wymagane jest podpisanie zgody na wezwanie pogotowia do dziecka? A może należy wypełniać inne formalności, które wydają ci się zbędne lub niezgodne z prawem? Napisz o tym w komentarzu.

Więcej o:
Komentarze (36)
Zgoda rodziców na wezwanie pogotowia dla dziecka jest absurdem? "To przez nieznajomość prawa"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • cim_cum

    Oceniono 48 razy 40

    Nauczyciel i tak ZAWSZE dostanie po dupie; wezwie - źle, nie wezwie - jeszcze gorzej. Nieznajomość prawa? Ha ha. Jakiego prawa? To zlepek idiotycznych przepisów, które każdy może interpretować po swojemu.

  • albwu

    Oceniono 37 razy 27

    Gdy pytają w szkołach czy dziecko ma chodzić na religię to i tak niezależnie od woli rodzicow religia jest organizowana i jest presja na uczniów, którzy nie chcą chodzic na religię

  • kociogon

    Oceniono 32 razy 26

    Życie ratuje się bez względu na jakiekolwiek zgody i prawo to uwzględnia. Po to jest pojęcie stanu wyższej konieczności.
    Może jeszcze strażacy powinni pobierać od rodziców zgodę na ratowanie dziecka w razie pożaru?

  • pynkyp

    Oceniono 11 razy 9

    To taki lancuszek sw antoniego - jakis pajac zaczal i tak sie kreci

  • Gość: ulka

    Oceniono 7 razy 5

    Ilość przepisów które obowiązują nauczycieli jest niebotyczna i paraliżująca. Dla niektórych rodziców byłoby najlepiej gdyby nauczyciel wziął jego bombelka pod opiekę na etapie wczesnoszkolnym i oddał w okolicach matury. Nauczyciel ma zadbać o rozwój psycho-fizyczny, wyrównać deficytu które fundnął lub zaniedbał dom rodzinny, zabawić, zaktywizować, przypilnować wszystkich gadgetów jakie pociecha tacha w tornistrze, nauczyć, wychować, zalekować

  • Gość: gość

    Oceniono 29 razy 5

    A może to jest właśnie dlatego, żeby po wezwaniu karetki nie kopać się z koniem czyli lekarzami, którzy nie chcą wziąć dziecka np. do szpitala, bo nie ma przy dziecku rodzica. A niby jak ma być skoro dziecko jest w szkole a rodzic w pracy? Nie piszcie tendencyjnie...

  • Gość: dudi73

    Oceniono 10 razy 2

    A te debile kiedyś słyszały zwroty opiekun faktyczny , opiekun prawny i o obowiązku udzielania PP.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX