Komentarze (90)
"Gdybym był w szkole, czytałbym bryki". Nauczyciel krytykuje listę obowiązkowych lektur, inni go popierają
Zaloguj się lub komentuj jako gość
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • pewienlukasz

    Oceniono 2 razy 0

    OK, tylko problem w tym, że później trzeba zrobić z tego egzamin. Wykreślenie połowy pozycji i zastąpienie ich nowymi (jak niektórzy wskazują poczytniejszymi) będzie skutkowało nierównomiernym nauczaniem. Nie każdy nauczyciel będzie wiedział jak powinno się książkę interpetować, na co zwracać uwagę, co jest istotne. Obecnie każdy wie co jest ważne a co nie, co się przyda na maturze, na jakie konteksty zwrócić uwagę. Nie mówię że to niewykonalne ale powinno się wiązać z kursem dla nauczycieli polskiego co by uczniowie jak zawsze nie oberwali (szczególnie te dwa-trzy pierwsze roczniki na których nauczyciele nauczą się tropów)

  • fajny_zajety

    Oceniono 10 razy 0

    Ciekawe kiedy dojdzie do pustych głów po co się uczymy i czytamy? Nie czytamy lektur w szkole dlatego że są fajne i ciekawe bo wtedy w szkołach wszystkie dzieci chciałby czytać komiksy ,świerszczyki i harry potera. Uczymy się czytać po to żeby później lepiej sobie radzić w życiu. Specjalnie do kanonu lektur wybierane są opasłe i nudne książki ,żeby młody człowiek uczył się wytrwałości i rozumienia trudnych rzeczy. W szkole mamy się właśnie nauczyć zapamiętywania i cierpliwości. Wielu mówi po co się uczyć dopływów Wisły, a właśnie po to żeby później mieć zdolność zapamiętywania innych rzeczy. W szkole powinno się wrócić do starych zasad każdy uczeń ma zeszyt do przedmiotu w którym pisze i książke co przechodzi z roku na rok na kolejnego ucznia bez żadnych zeszytów ćwiczeń. Bo w szkole ma się wyrobić zdolność studiowania jakiegoś tematu , a to czym później w życiu się będziemy zajmować to już inna sprawa, ale jak będziemy umieli się szybko uczyć to pomoże nam to w każdej dziedzinie życia.

  • pierwsze_all

    Oceniono 18 razy 0

    Tjaaaa, nie wolno od dzieciaczków niczego wymagać, co nie jest fajne. W życiu i pracy też broń Boże żadnych czynności niefajnych: żadnych papierów, czytania przepisów, uważania na znaki drogowe, szanowania innych, no bo to przecież zmuszanie do jakiegoś wysiłku, a życie ma być fajne, łatwe i cudowne w każdym aspekcie.
    Ten nauczyciel jest sam po prostu nieukiem.

  • kreon76

    Oceniono 16 razy 0

    bez przesady-nie widze niczego zlego w tych lekturach-ot klasyka i wszystko

  • Gość: Remas

    Oceniono 24 razy 0

    Serio to niby jest problem? Te kilkanaście pozycji dla 13-14 latków? Przecież to sama klasyka, po która w innym wypadku nie sięgnie nikt. Poza tym połowa stąd to jest lektura na jeden wieczór, co za problem poza lekturami czytać wiedźmina, grę o tron czy innego Lema? Ja z moimi dzieciakami 6 i 4 lata, pewnie w rok "zaliczymy więcej stron", a czytam im po kilkanaście/dziesiąt co wieczór

  • pamejudd

    Oceniono 12 razy 0

    Cóż, studenci zorientowani na pracę w szkoda rzadko zaliczają się do orłów intelektu. Nic dziwnego że temu typowi przeszkadza czytanie rzeczy nienowoczesnych...

    Lem w sumie tez już nie pierwszej świeżości.

  • Gość: Rembecki

    Oceniono 1 raz -1

    Nie rozumiem o co chodzi. Przeczytałem wszystkie za wyjątkiem Mrożka, " Artysta" do czytania nadaje się tak samo jak Schulz czy Gombrowicz. Reszta mniej więcej albo strawna albo dobra. I co I żyję nie umarłem z nudów.

  • Gość: Anick

    Oceniono 1 raz -1

    W 4. klasie podstawówki obowiązkowa "Katarynka". Reakcja dzieci: "pan Tomasz mieszkał jak w muzeum". Tyle z tego rozbudowanego opisu i przestarzałego języka rozumieją.

  • Gość: stary

    Oceniono 9 razy -1

    a może by tak w ramach powrotu do źródeł i klasyki uczyć w szkołach wzniecania ognia na 10 sposobów, a później wytopu brązu na narzędzia; j.polski jako obowiązkowy przedmiot na maturze to pomyłka, najmniej przydatny przedmiot w życiu, no chyba, że ktoś idzie na filologię

  • Gość: Boddoxx

    Oceniono 2 razy -2

    Nie cierpiałem lektur, większość to nudy: "Lalka", "Nad Niemnem", "Dziady" (wszystkie części", "Kordian", "Granica", "Chłopi" - wszystko niewyobrażalnie nudne. Z lektur, które były ciekawe, to "Potop", "Quo Vadi". A byłem i jestem molem książkowym (w tym roku przeczytałem 60 książek).

    Podobnie nauka historii - nudna, wszystko bezrefleksyjnie na pamięć, bez powiązań przyczynowo-skutkowych, a zawsze interesowałem i interesuję się historią (oj brak present perfect w polskim :-) ). Z tych 60 książek wiele to historyczne.

  • jael53

    Oceniono 4 razy -2

    Wrażenie, swoją drogą, piorunujące - coś na kształt ekspozycji, gdzie na jednej ścianie umieszczono by trochę Halsa, ze dwa słabsze obrazy Modiglianiego, a poza tym Kramsztyka i Fałata; zaś na ścianie przeciwległej którąś z kobył Matejki. Gustu do malarstwa się od tego nie nabędzie.

  • gangut

    Oceniono 16 razy -2

    Ciekawe których lektur nie dałby rady przejść ten prostak?

  • Gość: lass

    Oceniono 13 razy -3

    a moja córka w V kl tez ma takie lektury , ze nie wiem co ona pozytywnego z nich wyciągnie. To są grube ksiązki jak na 10 latki, a pani pyta o szczegóły , które ja nawet nie wiem po nawet aktualnym przeczytaniu. Chłopcy z pacu broni to była lektura 50 lat temu i teraz, albo Przygody Tomka Sawyera....kogo to interesuje w epoce kosmosu

  • sselrats

    Oceniono 7 razy -3

    Jak się czyta brykę?

  • fafik.laciaty

    Oceniono 9 razy -3

    Z listy bym zostawił:
    1. Kochanowski - jako pomnik dawnej polszczyzny.
    2. Kamienie na szaniec - niech poczytają jak straszna jest wojna.

    Reszta sru.

  • Gość: Asterka

    Oceniono 16 razy -4

    Pan "nauczyciel" jest po prostu prymitywny. Jak można sobie wyrobić własne zdanie o czymkolwiek posiłkując się wyłącznie cudzymi (brykami). Lista lektur faktycznie nienajlepsza, ale jakoś nie widzę siódmo- czy ósmoklasisty czytającego ze zrozumieniem Adorno. Do tego trzeba jednak mieć pojęcie o kulturze.

  • doberrrman

    Oceniono 11 razy -5

    Szkoda ze nie zostal tokarzem, tylko nauczycielem ten cwok. Pewnie jeden z tych co sie przebieral za krowe na strajku Broniarza.

  • uenostation54

    Oceniono 9 razy -7

    "Quo vadis?" jest świetne. czysta przygoda i fantastyczna wizja Rzymu. pozostałe lektury - słabiej.może jeszcze "Dziady" się bronią i "Pan Tadeusz".poza tym - Fredro - totalna nuda i oderwanie od rzeczywistości, w której żyjemy. Kochanowski - eeee...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX