Zakaz makijażu, farbowania włosów, krótkich spódniczek. Takie zasady będą obowiązywały w niektórych szkołach

Do 30 listopada dyrektorzy podstawówek muszą stworzyć nowe statuty szkół. Już teraz wiele zapisanych w nich zasad wzbudza spore kontrowersje. Jakie zmiany czekają uczniów niektórych szkół?

Nadchodzą zmiany

Zero makijażu, związane włosy, zakaz noszenia butów na wysokim obcasie. Nie jest to opis szkoły zakonnej. To zmiany, które wielu polskich uczniów będzie musiało niebawem zaakceptować.

Skąd te restrykcyjne zasady? To jeden z efektów niedawnej reformy edukacji. Podstawówki, do których zostały przyłączone gimnazja (zgodnie z artykułem 193 przepisów wdrażających ustawę o prawie oświatowym) muszą stworzyć nowe statuty. Mają na to czas do 30 listopada 2017 roku.

Nowe statuty szkół

Co ważne, przy tworzeniu nowych reguł dyrektorzy szkół mają pełną swobodę. Nie jest to więc odgórnie narzucony przez rządzących schemat. Okazuje się jednak, że wprowadzane przez dyrektorów zmiany wzbudzają spore kontrowersje. Jak zauważa autor bloga Belferblog, Dariusz Chętkowski, w wielu przypadkach mogły one być wprowadzane bez dyskusji z uczniami, podobnie jak reforma edukacji nie została omówiona z nauczycielami.

Surowe zasady

Sprawie przyjrzał się TVN 24. Jako przykład miejsca, w którym wprowadzono kontrowersyjne zasady, została przedstawiona krakowska Szkoła Podstawowa nr 2. Tamtejsi uczniowie nie mogą malować twarzy i paznokci, a także farbować włosów. Co więcej, jeśli włosy są długie, powinny być związane. Ta ostatnia zasada zdaniem dyrekcji szkoły wiąże się z ochroną przed wszami.

Jednak tego typu zakazy są wprowadzane nie tylko w szkołach podstawowych. W XXI Liceum Ogólnokształcącym w Łodzi zakazane zostały irokezy, dredy, mocny makijaż i buty na wysokim obcasie. Do tego wprowadzano szereg rozwiązań, które pomagają w przestrzeganiu tych reguł. - W łazience jest ciepła woda, są ręczniki, można umyć twarz, jeśli makijaż jest zbyt wyzywający. I potem się już nie gniewamy na te uczennice, które tak przychodzą - tłumaczyła TVN 24 Małgorzata Zaradzka, dyrektorka łódzkiego liceum.

Zobacz także: Polska młodzież coraz rzadziej sięga po alkohol. Jednak przyczyna tego zjawiska nie jest wcale pozytywna

Reakcje rodziców

Zasady, które wprowadzają nowe statuty szkół, wywołują mieszane uczucia. Jedni je pochwalają, inni twierdzą, że to zbyt duża ingerencja w wolność uczniów. Pod materiałem TVN24 pojawiło się mnóstwo komentarzy na temat zmian. Co ciekawe, większości osób biorących udział w dyskusji nowe zasady przypadły do gustu.

W wieku gimnazjalnym każdy makijaż jest bardzo szkodliwy dla dojrzewającej cery. Po latach dorosła już kobieta płacze, że ma cerę jak stara baba. Im później zacznie się malować, tym lepiej dla niej.
Superpomysł. A jak się rodzicom nie podoba, to niech zapiszą dziecko do innej szkoły.

Pojawiły się jednak także głosy sprzeciwu:

Jeśli dziewczynka ma skończone 12-13 lat i chce dbać o siebie jak jej matka, to czemu nie? Szczególnie, jeśli idą za tym dobre wyniki w nauce i zachowanie.

Kolejna kontrowersyjna zmiana

Nowe statuty to nie pierwsza kontrowersyjna informacja w ostatnim czasie dotycząca polskich szkół. Niedawno pisaliśmy o ustawie Ministerstwa Zdrowia dotyczącej medycyny szkolnej, która może wejść w życie w przyszłym roku szkolnym. Przewiduje ona znacznie rozszerzenie obowiązków i uprawnień pielęgniarki szkolnej, która będzie m.in. monitorować uczniów we współpracy z dyrektorem i nauczycielami i np. sprawdzać rodziców, czy wypełniają zalecenia lekarza po wizytach ich dzieci w przychodni. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ.

Zainteresował cię ten temat? Napisz do nas list na adres: edziecko@agora.pl. Z chęcią to opublikujemy!

Zobacz także:

Ten kraj ma najlepszych uczniów na świecie. Nie ma prac domowych, testów, a zawód nauczyciela cieszy się prestiżem

'Nie macie pojęcia, na ile sposobów nauczyciele sponsorują szkołę'. Co kupują z własnych pieniędzy?

Więcej o: