Polska szkoła przeciąża dzieci? "12-letnia córka pracuje dłużej niż przeciętny dorosły na etacie"

Czy Polska szkoła przeciąża dzieci? Mimo że ta tendencja zauważalna jest od lat, ostatnio na ten temat zrobiło się głośno. Rodzice uczniów siódmych klas twierdzą, że ich dzieci często pracują więcej niż dorośli.

Córka Katarzyny jest uczennicą VII klasy. W szkole spędza 36 godzin tygodniowo. Dodatkowo uczęszcza na zajęcia z rysunku i angielski. To daje łącznie 44 godziny. - Nasza 12-letnia córka pracuje więcej niż przeciętny dorosły na etacie. Do tego dochodzi czasochłonne odrabianie prac domowych, nad którymi córka siedzi czasami do późnej nocy - opowiada Katarzyna.

Niełatwy los ucznia siódmej klasy

12-letnia córka Katarzyny, tak jak wielu innych uczniów klas VII, znalazła się w dosyć niełatwym położeniu. W tym i następnym roku szkolnym uczniowie ci będą musieli zrealizować program całego gimnazjum. To oznacza nie tylko większą liczbę zajęć, ale także prac domowych.

Rodzice ostatnio coraz częściej wyrażają sprzeciw wobec tego, jak jest zorganizowana współczesna polska szkoła. Widzą, że nadmierne przeciążenie nauką zniechęca do niej dzieci.

- Córka jest zmęczona, ale nie chcę namawiać jej do rezygnacji z pasji. Skoro już teraz wie, że chce zdawać na ASP, to zajęcia plastyczne są dla niej znacznie ważniejsze niż prace domowe z chemii - mówi Katarzyna.

O 9 godzin lekcyjnych więcej niż w latach 90-tych

Obecnie przeciętny uczeń siódmej klasy spędza w szkole 32 godziny (nie licząc zajęć nieobowiązkowych, czyli religii, etyki i wychowania do życia w rodzinie). Z zarządzenia MEN z 28 maja 1992 roku dowiadujemy się, że w latach 90. były to tylko 23 godziny.

Wygląda więc na to, że polski uczeń nie ma czasu na zwykłe leniuchowanie i odpoczynek. Rodzice mają wątpliwości co do tego, czy więcej w tym przypadku oby na pewno oznacza lepiej i czy zmęczone dziecko może się dobrze rozwijać?

-To, że dzieci siedzą od godz. 8 do godz. 17 w szkole, wcale nie wpływa na efektywność uczenia się. Trzeba zmienić cały model nauczania, a nie dopychać kolejne godziny pamięciowej nauki plus prace domowe - powiedziała Oko.press Dorota Łoboda z ruchu "Rodzice przeciwko reformie edukacji".

Rodzice piszą do rzecznika

Rodziców, którym nie podoba się organizacja współczesnych polskich szkół, jest coraz więcej. Ostatnio na stronie Rzecznika Praw Dziecka pojawia się bardzo dużo listów dotyczących przeciążenia uczniów. Dorośli narzekają, że dzieci muszą często pracować o wiele dłużej niż oni sami. - W rzeczywistości wielu dorosłych nie wyobraża sobie pracy przez 12 godzin dziennie, a 12-letnie dziecko jest do tego zmuszone - napisała jedna z mam.

Przeciążeni uczniowie tracą motywację

- Dzieci powinny mieć czas na odpoczynek, aby móc się zregenerować i potem w dalszym ciągu pogłębiać wiedzę. Takie przeciążenie może jednak nie tylko zniechęcić do nauki, ale także osłabić więzy towarzysko-rodzinne. U uczniów siódmej klasy ten ciężki rok łączy się także z okresem dojrzewania, który także wymaga odpoczynku. Ci uczniowie nie będą więc dobrze wspominać tego czasu - mówi dr Marta Majorczyk, wykładowca akademicki w Collegium Da Vinci w Poznaniu doradca rodziny z poradni psychologiczno-pedagogicznej przy Uniwersytecie SWPS.

Co w takiej sytuacji może pomóc? Sporo zależy od dorosłych. - Rodzice powinni wypisać dzieci z dodatkowych zajęć, jeśli widzą, że ich pociechy są już zmęczone i zniechęcone. Chyba że jest to szczególna sytuacja, gdy dziecku na tych zajęciach bardzo zależy - radzi dr Marta Majorczyk. - W tym okresie dorośli powinni zwracać uwagę przede wszystkim na samopoczucie dziecka, a nie wyniki w nauce - podsumowuje ekspert.

Ten problem dotyczy także Ciebie i Twojego dziecka? Napisz do nas list na adres: edziecko@agora.pl. Wybrane listy opublikujemy.

Zobacz także:

Jak zapytać dziecko "jak było w szkole", bez pytania "jak było w szkole"? Znamy przynajmniej 25 sposobów

Odrabiasz prace domowe z dzieckiem? Według tej mamy robisz tym dziecku krzywdę [OPINIE]

Polski uczeń w czołówce europejskiej, ale jego nauczyciel już nie

Więcej o:
Komentarze (11)
Polska szkoła przeciąża dzieci? "12-letnia córka pracuje dłużej niż przeciętny dorosły na etacie"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • ali_blabla

    Oceniono 17 razy 15

    A gdzie obrońcy dzieci Elbanowscy ? A tak zapomniałem w kieszeni Kaczyńskiego za państwowe pieniądze.

  • zebra_no

    Oceniono 13 razy 11

    Polska szkołą jest nienormalna pod względem przeciążenia godzinami pracy od wielu lat. Szkoda, że dopiero teraz to ktoś zauważył.

  • tata_mateusz

    Oceniono 6 razy 4

    Pójdzie na studia to sobie odpocznie...

  • ibrylowska

    Oceniono 16 razy 4

    Ten PISiorowy chaos w szkole trzeba koniecznie zatrzymać. Dzieci z 7 klasy są przeciążone nauką, pracują cały dzień do późnej nocy nad lekcjami ,prezentacjami i innymi zadaniami. To nie jest reforma, to jest katorga edukacji dla dzieci.

  • antykonformista

    Oceniono 16 razy 0

    Liczyłem na to, że trafię na rzetelny artykuł o dzieciach, z których rodzice tworzą pracoholików uzależnionych od kariery i rywalizacji.

    Albo chociaż o tym, jak szkoła przestaje być powoli szkołą, a zaczyna być sektą, pełną różnych świąt i celebracji, wyjazdów integracyjnych, że zaczyna przypominać korporację.

    W ostateczności spodziewałem się, że będzie o braku szafek i za ciężkich plecakach, co jest faktem i co niszczy dzieciakom kręgosłupy, "przeciążając" je.

    Niestety, artykuł okazał się politycznym, na zlecenie. Dostało się a jak, siódmym klasom. Przecież w gimnazjach wszystko jest cacy. Przecież rodzice są bardzo w porządku, nie wysyłając dzieciaka (najczęściej córki) na pierdylion różnych kursów, salsę, język flamandzki oraz kurs jazdy na alpace. Wszystko cacy, tylko reforma zła.

  • 04an

    Oceniono 3 razy -3

    ????????????

  • inny

    Oceniono 32 razy -16

    W tym okresie dzieci powinny uczyć się o wiele więcej i przez 6 dni w tygodniu! Nie można tak trwonić okresu w życiu w którym nauka tak dobrze wchodzi, później pozostają debilne idiotki oczekujące cudów od wszystkich dla siebie za nic istotnego! Za młodu chodziłam 6 dni w tygodniu do szkoły i było po 7 i 8 lekcji + czyny społeczne obozy itd. a teraz to jest połowa tego z cackaniem się z nadętymi królewnami

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX