Komentarze (221)
Likwidacja prac domowych? "To pierwszy dobry pomysł dotyczący polskiej szkoły od lat"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • kolos100

    Oceniono 9 razy -1

    Dzieci powinny chodzić tylko na te lekcje, którymi są zainteresowane. Jak ktoś nie ma talentu i nie lubi matematyki to nie powinien na nią chodzić. Szkoda czasu i pieniędzy na zmuszanie dzieci do nauki. Dosyć tej komuny.

  • Zen Jarosz

    Oceniono 17 razy 11

    Nie wyobrażam sobie jakich tym sposobem wykształcimy matematyków.,fizyków.czy nawet chemików.To przedmioty jezeli nie pracuje sie w domu to efekt finalny będzie tragiczny.To nie są przedmioty takie jak j,polski ,geografia ,historia itp gdzie nawet jadąc autobusem czy tramwajem mozna sie czegość nauczyć przeglądając notatki.

  • pipistrello_in_giro

    Oceniono 7 razy 3

    Likwidacja zadań domowych o kolejny gwóźdź do trumny polskiej oświaty. Teraz, po pisowskich reformach, już chyba ostatni.

  • wypasior

    Oceniono 9 razy -3

    prace domowe to dla nauczyciela czysty biznes, rodzice z dziećmi robią za niego a on kasuje pensję

  • piotr332211

    Oceniono 7 razy 5

    Może w ogóle zrezygnować z chodzenia do szkoły. Im głupsze społeczeństwo tym większe będzie poparcie dla PISu.

  • topiramax

    Oceniono 1 raz -1

    Znajduję tylko jedno uzasadnienie dla prac domowych: nauka języków obcych, która wymaga ćwiczeń i powtórzeń. Ale rodzicom też z tym nie jest łatwo.

  • only.devil

    Oceniono 5 razy -1

    Rozszczekało się etatowe gazeciane "nowomodne" kołtuństwo. Chciałbym jednak zauważyć,że NIE jest to pomysł rządu PIS! W waszym przypadku zakuwanie po nocach widać nie zdało egzaminu. Nadal nie rozumiecie tego co czytacie.

  • Dawid Hancook

    Oceniono 2 razy 2

    Przecież pisali o Finlandii!!Trzeba brać przykład od najlepszych.

  • sselrats

    Oceniono 4 razy 4

    Pozostawic prace dmowe ale szkoly zrobic dobrowolne, dla tych co sie chca uczyc bez laski.

  • nowy4444

    Oceniono 6 razy 0

    To nie przejdzie nigdy. Gdyby przyszło od razu na jaw wyszłaby niekompetencja, nieuctwo i nieprzygotowanie naszego nauczycielstwa. Ono swoje istnienie opiera na pracy rodziców i dzieci w domu. Darmozjady i pasożyty. Nie mówię tu o nauczycielach.

  • klan_fan

    Oceniono 9 razy 1

    Szkoła się skarży, że rodzice oczekują od niej wychowywania ale jednocześnie wymaga od rodziców nauczania. Niech rodzice wychowują a szkoła uczy i będzie ok.
    Chociaż u mnie w klasie jest jedna nawiedzona mamusia, która prosi o zadawanie lekcji więcej i więcej. Z kolei nauczycielka zamiast zadawać więcej tylko temu jednemu "sprawiedliwie" zadaje wszystkim coraz więcej. Są ludzie, którzy chyba nie lubią spędzać czasu ze swoim dzieckiem. Dużo lekcji to świetna wymówka.

  • dyst2

    Oceniono 14 razy 14

    Sadzac po ilosci strawmenow w komentarzach to niektorym przydalyby sie prace domowe z logiki i argumentacji.

  • Krzysiek Płocha

    Oceniono 5 razy 3

    Pomysł rewolucyjny, wart przemyślenia, tylko należy zastanowić się czy:

    1. Uczeń faktycznie dużo czasu spędza na odrabianiu zadania domowego (nie ile siedzi przy biurku ze smartfonem i/lub komputerem) - mam wątpliwości...

    2. Rodzice wykorzystają tę lukę i wypełnią ją życiem rodzinnym - mam wątpliwości...

    3. Szkoła zatrudnia świetnych fachowców, którym pozwoli się tak zrealizować temat, aby uczniowie po prostu nie musieli odrabiać zadań domowych - mam wątpliwości...

    4. Spisywanie zadań, podział zadań, współpraca były takie złe (umiejętności społeczne) - mam wątpliwości...

    ...czyli ciekawy pomysł na poziomie idei, jednak jego wprowadzenie w życie rozbija się o polskie realia. Dobrzy uczniowie ze świadomymi rodzicami będą i tak robić swoje, a ci średni zyskają po prostu więcej czasu na konsole itp. Świadomie piszę "średni" ponieważ ci słabi i tak już dzisiaj nie odrabiają zadań domowych.

  • rumpa

    Oceniono 9 razy 1

    Nie mam pojęcia o czym oni pieprzą sorry. Jak mają takie kłopoty z odrobieniem lekcji to może są upośledzeni umysłowo? Nikt i nigdy mi z lekcjami nie pomagał, średnia wysoka i czas na pasje był. Moim dzieciom też nie pomagałam - poza paroma incydentami. Serio cała rodzina się biedzi? Zaczynam rozumieć dlaczego ludzie wydają mi się tacy głupi.

  • Krzysiek Płocha

    0

    Pomysł rewolucyjny, wart przemyślenia, tylko należy jednak zastanowić się czy:

    1. Uczeń faktycznie dużo spędza na odrabianiu zadania domowego (nie ile siedzi przy biurku ze smartfonem i/lub komputerem) - mam wątpliwości...

    2. Rodzice wykorzystają tę lukę i wypełnią ją życiem rodzinnym - mam wątpliwości...

    3. Szkoła zatrudnia świetnych fachowców, którym pozwoli się tak realizować temat, aby uczniowie po prostu nie musieli odrabiać zadania domowe - mam wątpliwości...

    4. Spisywanie zadań, podział zadań, współpraca były takie złe (umiejętności społeczne) - mam wątpliwości...

    ...czyli ciekawy pomysł na poziomie idei jednak jego wprowadzenie w życie rozbija się o polskie realia. Dobrzy uczniowie ze świadomymi rodzicami będą i tak robić swoje, a ci średni zyskają po prostu więcej czasu na konsole itp. Świadomie piszę "średni" ponieważ ci słabi i tak już dzisiaj nie odrabiają zadań domowych.

  • jajek01

    Oceniono 30 razy 4

    Nauczyciele szoku. Będą musieli jednak uczyć a nie tylko zadawać ...

  • tel123

    Oceniono 8 razy -2

    Będą mieli więcej czasu na ćpanie i zabawę w "słoneczko".

  • sselrats

    Oceniono 9 razy 5

    Niestety, jak sie dzieci nie zobowiaze do codziennego utrwalania wiedzy przez zadawanie i ocenianie prac domowych to zadnego utrwalania nie bedzie.

  • iremus

    Oceniono 6 razy 0

    ......To pierwszy dobry pomysł dotyczący polskiej szkoły od lat - tak komentuje propozycję zniesienia prac domowych 25-letnia Paulina, która ma już wszystkie etapy edukacji za sobą.....
    I to ma być autorytet ? Ja peerdolę co za szambo !!!
    Poziom szkolnictwa od paru dziesięcioleci był beznadziejnie niski. Po takich "reformach" bez wątpienia będzie tragicznie niski. Takie eksperymenty można robić gdy w klasie jest 4-5 uczniów a nie 30 i połowa czasu przeznaczana jest na modły o wyższy poziom intelektualny.....

  • troque

    Oceniono 5 razy 3

    Są takie systemy nauczania i wychowania (np. szkoły waldorfskie) w których nie ma ocen w postaci stopni, zadania domowe w zasadzie nie istnieją, a koncepcja kucia jest pojmowana jak patologia. Niektóre dobre koncepcje przeszły do systemu szkół publicznych (brak ocen w klasach 1-3) ale to się nie sprawdzi, bo wymagałby to absolutnej przebudowy systemu nauczania, zrewidowania celów i sposobów ich uzyskiwania. Czym innym jest wychowywanie myślących i świadomych ludzi, a czym innym zaczadzonych kato-narodowo robotników, którzy niech liczą do 100 i potrafią się podpisać (program nauczania GG w latach 40 zeszłego wieku)

  • m78k

    Oceniono 5 razy 3

    Chyba w konstytucji zapisany jest ośmiogodzinny dzień pracy. Dlaczego ma nie dotyczyć uczniów? Z tym, że dzień pracy dla dzieci powinien zależeć od wieku dziecka. dla najmłodszych powinien wynosić cztery godziny, dla najstarszych sześć. Już tylko ten "konstytucyjny" postulat wyklucza odrabianie lekcji w domu. "Odrabianie lekcji" może ewentualnie odbywać się w szkole, w ramach "konstytucyjnych" limitów.

  • internauta2013

    Oceniono 6 razy 4

    Zlikwidować prace domowe można, ponieważ większość z nich jest odpisywana przed lekcjami, ściągnięta z internetu, bądź są efektem pracy rodziców. Zamiast tego należałoby jednak zupełnie zmienić system weryfikacji wiedzy i umiejętność uczniów za pomocą sprawdzianów (tylko nie tych ogólnodostępnych, które sobie można w internecie kupić) i konsekwencji we wprowadzaniu egzaminów na poszczególnych etapach edukacji. Z tym, że konsekwencje niezdanego egzaminu powinny być oczywiste.

  • hulajnoga123

    Oceniono 8 razy -2

    W finskim systemie edukacji nie ma zadan domowych, jest to jeden z najlepiej funkcjonujacych systemow edukacyjnych na swiecie, ale to kraj w tradycji protestancki wiec nikt nie aktywizuje dzieci religijnie ani nie zacheca do kosciola. Niech juz lepiej sa te zadania domowe, bo inaczej Rydzyk szepnie Kaczynskiemu, zeby zrobic katolickie polkolonie

  • kwiatpatologii

    Oceniono 7 razy 1

    Bardzo dobry pomysł.
    Dzięki temu młódź poswięci więcej czasu Panu i modlitwie.

  • agnrodis

    Oceniono 12 razy 6

    Pytanie "czy zlikwidowac prace domowe?" powinno brzmiec, "czy chcesz miec madre dzieci, czy glupie dzieci?" ...., ale takiego wylozenia sprawy nie nalezy spodziewac sie po PiSie.

  • xanatos7

    Oceniono 5 razy -1

    Prac domowych jest dużo, bo programy nauczania są przeładowane, więc wszystko to czego nie zrobi się na lekcjach, nauczyciele zadają do domu.

  • year68

    Oceniono 37 razy 29

    Zlikwidowane powinny być pisemne prace domowe, które w większości odrabiają rodzice. Powinny być tylko prace domowe polegające na technikach pamięciowych i utrwalaniu przerobionego materiału.
    Drugim doskonałym pomysłem jest likwidacja nic nie dającej matury. Powinny być kierunkowe egzaminy na studia.

  • basia172

    Oceniono 9 razy 7

    Problem szkoły to przeludnione klasy. Na lekcjach panuje taki hałas i rozgardiasz, że po sprawdzeniu listy i odpytaniu kogoś, nauczyciel ma 10 minut na wprowadzenie nowej wiedzy. Reszta do domu, nazajutrz sprawdzenie listy , odpytanie wpisanie tematu do dziennika i reszta do domu...

  • single_malt

    Oceniono 6 razy 2

    a po wielu latach nauki i tak wychodzi taki jaki

  • j_p_salomonczyk

    Oceniono 38 razy 22

    Likwidacja zadań domowych. Następnym krokiem będzie zapewne likwidacja wypracowań czy wypowiedzi ustnych. Już dziś kiedy mam do czynienia ze studentami czy świeżo "upieczonymi" absolwentami szkół wyższych zastanawiam się jak oni zdali maturę i skąd na studiach tak upośledzone w kwestii umiejętności logicznego myślenia i wypowiadania się indywidua. Kiedy patrzę na tych upośledzonych umysłowo młodych ludzi zaczynam rozumieć skąd Kukiz& company bierze swych wyborców. "Dobra zmiana" chce ten stan pogłębić. A co! Polacy mogą się przecież różnić od innych ludzi. Przecież nie muszą Polacy być Homo Sapiens. Mogą być tylko podobni a sprawni umysłowo mogą być "inaczej"!

  • vargur09

    Oceniono 21 razy 7

    największa głupota, w pierwszej 10 głupot, zaraz za szefową men i bossem mon...

  • ziggybum

    Oceniono 35 razy 29

    Ten pomysł RPD popieram - pod jednym warunkiem - w szkole musi być czas (dodatkowe kilka godzin tygodniowo), warunki oraz dobrze opłacani nauczyciele, którzy wykonają cały program bez prac domowych. A te sprawy zależą od MEN, MEN zależy od PiS, a PiS właśnie wywalił parę MILIARDÓW złotych na bezsensowną formalną deformę edukacji - zamiast na udoskonalanie programu i sposobów nauczania oraz wynagrodzenia dla nauczycieli.

  • agnrodis

    Oceniono 13 razy 5

    Zlikwidowac szkoly, a nie tam tylko prace domowe!!!! Bedzie taniej i wszyscy beda miec wiecej czasu. A jak latwo bedzie wtedy wcisnac tlumokom religie Smolenska! Same, korzysci!!!

  • kris13514

    Oceniono 7 razy 3

    Marksizm kulturowy. Ciemnym tłumem łatwiej rządzić. Kto nie umie robić nic pożytecznego, jest uzależniony od rządzących.

  • justas32

    Oceniono 12 razy 4

    Świetny pomysł. Po co dzieci mają się uczyć w domu ? Jeszcze się czegoś nauczą - i nie będą chodzić do kościoła ani głosować na PIS. Lepiej więc niech w wolnym czasie pograją sobie na komputerze ...

  • Rafał Czapiewski

    Oceniono 6 razy -4

    Dobry pomysł, pracę domowe i tak często odrabiają rodzice (bywa że nawet bez udziału dzieci). Przeciwnicy mówią że materiał wymaga powtórzeń aby go zapamiętać... a ja się zapytuje kto WAM zabrania powtarzać materiał z dziećmi?!

  • skandy5

    Oceniono 26 razy 12

    Szkoły zlikwidować, niech bedactylko te przy kościele w niedziele czynne. Dzieci w polu potrzebne!

  • kolos100

    Oceniono 10 razy -2

    Poprawić plany lekcji. Zlikwidować ten codzienny misz-masz.
    W poniedziałek tylko przedmioty kulturalne (technika, sztuka, wf).
    We wtorek tylko przedmioty humanistyczne (polski, historia, angielski).
    W środę tylko przedmioty ścisłe (matematyka, fizyka, informatyka).
    W czwartek tylko przedmioty przyrodnicze (biologia, chemia, geografia).
    W piątek tylko przedmioty społeczne (wos, ekonomia, wychowanie).
    Religia do kościołów.

  • mawik_net

    Oceniono 7 razy 3

    Już dziś nieuki ze szkół wychodzą , wiele dzieci po 6 klasach słabo czyta, no to jeszcze niech nie muszą jako 1-3 klasiści mieć zadawanego czytania do domu, niech nauka czytania ogranicza się do paru akapitów na lekcji. Najwyraźniej ktoś nie lubi inteligentów. Nawet wiem kto.

  • nit21

    Oceniono 26 razy 16

    To pierwszy krok. Drugi krok, to będzie zakaz ćwiczenia w domu tego, czego uczą się dzieciaki w szkole ;). A kto nie ćwiczy, to mistrzem nie będzie. Chyba że będzie go ktoś trenował w szkole i to wystarczy. W normalnej szkole to, nie na to, co liczyć. To niech dzieci rysują, piszą o wakacjach, przemyślą jakiś temat i go opracują, policzą słupki, czy równania, to się przyda, chociażby jako ćwiczenie umysłu i ciała. Rozsądek mówi coś o przesadzie i zasadzie złotego środka, a niektórzy tego nie rozumieją i albo to, albo tamto. I dziwują się, że innym nie pasuje.

  • matts06

    Oceniono 66 razy 42

    Niestety, ale są rzeczy, które wymagają ćwiczenia, powtórzeń, inaczej trudno się czegoś nauczyć. Matematyka, chemia, fizyka, nauczyciel może rozwiązać kilka zdań na lekcji, ale by się tego nauczyć, to trzeba też wykonać jakąś pracę w domu. Czy dzieci w takim razie będą np. tabliczki mnożenia uczyć się tylko w szkole? Bez żadnych zadań w domu? W takim razie za parę lat (mimo że dziś jest już kiepsko), to ludzie będą mieć problem z liczeniem. Zresztą inne przedmioty też wymagają pracy w domu.
    Zgadzam się z tym, że dzieciaki są przeładowane zadaniami i tutaj trzeba coś z tym zrobić, natomiast nie popieram całkowitej rezygnacji z prac domowych, bo skończy się to tym, że będzie bardzo źle z polskim społeczeństwem. Może lepsze byłoby jakieś ograniczenie po prostu. Nie podoba mi się podejście sporej grupy rodziców, którzy chcieliby żeby nie było zadań do domu, bo muszą dzieci 6 w tygodniu wysłać na angielski, basen, balet, fortepian, piłkę nożną i judo.

  • Maria Kozłowska

    Oceniono 65 razy 19

    Zlikwidować prace domowe? I co jeszcze, może gotowe pakiety zadań na kartkówki i egzaminy, coby się biedne dzieciaczki nie musiały przemęczać. Prace domowe powinny pozostać. To najlepszy sposób przećwiczenia przerabianego materiału. Na studiach miałam praktyki w klasach podstawówki i gimnazjum. Przedmiot ścisły, czasu wystarczało na sprawy organizacyjne, zapoznanie się z teorią i maksymalnie dwoma, trzema przykładami - to oczywiście przy najbardziej zdyscyplinowanych klasach. Dwóch uczniów na całe zajęcia bierze aktywny udział w rozwiązywaniu zadań - reszta bezrefleksyjnie przepisuje treść z tablicy. Gdyby nie prace domowe duża cześć uczniów nie otworzyłaby nigdy podręczników z mniej lubianych przez siebie przedmiotów.

  • spider78

    Oceniono 11 razy -7

    Praca domowa jeśli już to powinna być zadawana indywidualnie. Każdy ma inne zdolności z różnych przedmiotów. Jedni aby przyswoić matmę muszą więcej nad nią posiedzieć, drudzy nad innym przedmiotem. Teraz wszyscy dostają po równo o wiele za dużo.

  • asr1

    Oceniono 17 razy -11

    Jak dziś pamiętam kiedy moja córka teraz studentka przyszła w gimnazjum przeklinając aż cały blok ją słyszał : ten sk... z fizyki zadał im 60 zadań na FERIE !!!!! zakazać !!! nauczyciele mają mieć obowiązkowe konsultacje !! , wywalić połowę materiałów z programu nauczania i zlikwidować połowę przedmiotów !!!! uczyć myślenia, wnioskowania, korzystania z pomocy naukowych, pracy zespołowej !!!

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 25 razy 13

    Jak się zlikwiduje szkoły, rodzice będą mieli więcej czasu dla swoich dzieci.

  • q602

    Oceniono 54 razy 16

    Przeszedlem przez szkole podstawowa, srednia i studia w PRL. Prace domowe zawsze sluzyly utrwaleniu tego, co cialo pedagogiczne przekazalo nam w szkole. Nikomu to nie przeszkadzalo.
    Teraz nagle wielki dramat i interwencja Rzecznika. Nonsens.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX