Ludzi boli program 500+. "Odkładam pieniądze na lekarzy. Czemu tego nam zazdrościcie?"[LIST]

- Dlaczego ludzie widzą tylko to, co kupujemy, a nie widzą tego, na co musimy wydać? - pisze jedna z mam.

Jestem mamą dwóch synów w wieku sześciu i czterech lat. Obaj urodzili się przed wprowadzeniem programu 500 +. Dodam też, że od zawsze chcieliśmy z mężem mieć troje dzieci, więc na ostatnie przyjdzie niedługo czas.

Wśród rodziny najwięcej wypowiadają się ci, którzy mają jedno dziecko i przekraczają próg dochodowy oraz ci, którzy mają dwójkę dzieci i także przekraczają próg dochodowy na pierwsze dziecko. Wtedy słyszę: "Ona zaszła w drugą ciążę, bo jej się to opłaca".

Nawet lekarka, do której chodzę - starsza osoba - jest oburzona tym, że rodziny 500+ dostają kasę, a rezydenci muszą walczyć o należne im pieniądze. Wniosek nasuwa się jeden: punkt widzenie zależy od punktu siedzenia.

Aby w Polsce było lepiej, ludzie muszą zmienić swoją mentalność. W innych krajach taka pomoc funkcjonuje już od dawna. Ja odkładam pieniądze z 500+ na konsultacje lekarskie. Dlaczego ludzie tego nam zazdroszczą? Dlaczego widzą tylko to, co kupujemy, a nie widzą tego, na co musimy wydać?

Pozdrawiam wszystkich rodziców. 

Przeczytaj także: "Nie będziemy głosować na PiS ze strachu, że zabiorą nam 500+" [LIST]

Klątwa 500+. W markecie słyszymy szepty: "dziecioroby, nieźle się urządzili, za taką kasę można żyć" [LIST]

***

Jeśli chcielibyście napisać o tym, jak żyje się w Polsce rodzinom wielodzietnym, piszcie do nas na adres: edziecko@agora.pl. Najciekawsze listy opublikujemy.

Więcej o: