Ten tata zabrania dzieciom nocować poza domem, a rodzice piszą "Ucz je, a nie odcinaj od rzeczywistości!"

Kiedy dzieci pytają, czy mogą nocować u przyjaciela, jaki obraz macie przed oczami? Wspólne oglądanie filmów czy rozmowy problemach? Tim wierzy, że jego nastolatki mogłyby robić coś zupełnie innego - pić alkohol, oglądać pornografię lub krzywdzić się nawzajem.

Widziałem je na filmach - dzieci o wysłużonych kasetach VHS [WIDEO]

W nagraniu udostępnionym na Facebooku Tim Challies, tata trójki dzieci z Oakville w Ontario (w wieku 11, 15 i 17 lat), tłumaczy, czemu pozwalanie podopiecznym na nocowanie u kogoś to zły pomysł. Sam uważa swoje nastolatki za zbyt młode i niedojrzałe. Według niego nie potrafiłyby one odmówić w pewnych sytuacjach, które mogą pojawić się podczas spędzania nocy w domu znajomych (np. próbowanie alkoholu, wchodzenie na strony pornograficzne, pierwsze doświadczenia seksualne). 

Zarówno Tim, jak i jego żona Aileen nocowali poza domem, gdy byli nastolatkami i nigdy nie spotkało ich nic złego. Mężczyzna wyjaśnił jednak, że zna ludzi, którzy podczas takich noclegów zostali skrzywdzeni.  

Inni rodzice nie zawsze podzielają zdanie państwa Challies. Niektórzy wytykają Timowi i jego żonie nadopiekuńczość. Ludzie komentujący filmik zwrócili uwagę na to, że dzieci mogą zetknąć się z tematami tabu nie tylko podczas nocowania u kolegów, lecz także w trakcie zwykłych, towarzyskich spotkań. Niektórzy radzili rozmawiać z dziećmi, a nie wyłącznie stawiać im granice: "Ucz swoje dzieci, a nie odcinaj je od rzeczywistości!".

Zdaniem eksperta

Doktor Marta Majorczyk, pedagog i wykładowca w Collegium Da Vinci w Poznaniu, doradca rodzinny w poradni psychologiczno-pedagogicznej przy Uniwersytecie SWPS uważa, że "nie można zamykać dzieci całkowicie pod kloszem. One muszą się gdzieś uczyć podejmowania decyzji [...] Nocowanie u kolegów jest czymś złym. Jeżeli dzieje się to pod kontrolą tamtych rodziców to wszystko jest w porządku". Według ekspertki nocowanie poza domem odgrywa ważną rolę w emocjonalnym rozwoju dziecka: 

Zabranianie noclegów poza domem nie jest dobre, bo dziecko powinno nauczyć się radzenia sobie z emocjami, jakie będą mu towarzyszyć poza domem. [...] To jest też trenowanie do opuszczenia gniazda rodzinnego. Dziecko staje się osobą niezależną od rodziców i to gwarantuje później szansę na odnalezienie się oraz tworzenie dojrzałej osobowości.

Zanim rodzic pozwoli podopiecznemu na spędzenie nocy poza domem, powinien dużo  z nim rozmawiać w celu wypracowania systemu wartości, który pozwoli młodemu człowiekowi rozpoznać potencjalne zagrożenia i ustrzec się przed nimi.

Opiekunowie nie powinni zabraniać nastolatkowi noclegów poza domem tylko dlatego, że z własnego doświadczenia wiedzą, jakie niebezpieczeństwa może napotkać on podczas takich wizyt. Młody człowiek niekoniecznie popełni takie same błędy, jakie popełniali w jego wieku rodzice czy ich znajomi. Dr Majorczyk nie zabrania jednak rozmawiania z dzieckiem o własnych doświadczeniach:

Rodzice podać przykłady i uzmysłowić pewne rzeczy dziecku, opowiadać o doświadczeniach, bo dzieci uczą się też przez błędy innych. Powiemy np. jak to się skończyło i że źle na tym wyszliśmy.

Opiekun powinien postawić nastolatkowi pewne warunki (np. telefon przed snem) oraz wyznaczyć jasne granice (np. zabawa bez alkoholu). Po tym, czy dziecko je spełni, oceni, czy  jest ono dojrzałe i czy można pozwolić mu na kolejne takie razy. Podopieczny swoim zachowaniem ma udowodnić rodzicowi, że zasługuje na zaufanie. 

Co z młodszymi?

Dr Majorczyk twierdzi, że nocować w domu kolegi czy koleżanki mogą już pięciolatki. W wypadku małych dzieci rodzic musi jednak przemyśleć to, czy podopieczny poradzi sobie z tęsknotą. Pierwsze dłuższe wizyty u znajomych powinny więc odbywać się blisko domu tak, żeby rodzic w każdej chwili mógł odebrać dziecko.

Dobrze byłoby, gdyby maluch miał przy sobie coś, co przypomina mu o domu - może być to ulubiona zabawka czy jasiek. Według dr Majorczyk to pomoże mu poradzić sobie z uczuciem tęsknoty. Warto też porozmawiać z rodzicami znajomego, opowiedzieć mu o przyzwyczajeniach dziecka i poprosić o ich uszanowanie (np. czytanie przed snem).

Dr Majorczyk uważa, że noclegi u znajomych są rodzajem treningu przygotowującym do dorosłego życia:

Należy ufać dzieciom. Pozwolić im też na doświadczanie i trenowanie, bo kiedy mają się tego nauczyć? W życiu dorosłym nie możemy popełniać tak wiele błędów, jak w okresie młodości. Oczywiście pod rozumną kontrolą rodziców.

To też może cię zainteresować:

Syn niechcący w gniewie rozbił lustro. A mama go... przytuliła. 'Serio? Zobaczysz, kiedyś będzie cię tłukł'

Czy dzieci powinny widzieć rodziców nago? 'Ojciec do niedawna kąpał się z nastoletnimi córkami w wannie'

Więcej o: