Nauczyciele udzielają korepetycji własnym uczniom. 'Dostawali łatwiejsze pytania, świetnie szły im wszystkie sprawdziany'

Prawo nauczycielom tego nie zabrania, a oni sami często nie widzą w tym nic złego. To jednak nie wpływa dobrze na relacje panujące w szkołach. Uczniowie zauważają, że ich koledzy, którzy płacą nauczycielom za korepetycje, są przez nich faworyzowani.
Czy nauczyciele udzielają korepetycji własnym uczniom? Czy nauczyciele udzielają korepetycji własnym uczniom? flickr.com// NEC Corporation of America

"To była niepisana zasada"

Jeszcze kilkanaście lat temu korepetycje były zjawiskiem marginalnym. Jednak od jakiegoś czasu taka forma nauki staje się coraz powszechniejsza. Uczniowie dzięki "korkom" czują się pewniej przed egzaminami, a nauczyciele dorabiają w ten sposób do pensji. - W Polsce korepetycji udziela od 50 do 75 procent nauczycieli - mówi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Bogdan Wyżnikiewicz z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. 

- W moim prestiżowym liceum, które ukończyłam w 2011 roku, większość uczniów uczęszczała na korepetycje. To zapewniało dobre wyniki z matur i wysokie miejsca w rankingach dla szkoły - opowiada 26-letnia Oliwia z Białegostoku. - Żaden ze znanych mi nauczycieli nie uczył jednak w ten sposób własnych uczniów. To była niepisana zasada, której przez cały okres mojej edukacji nikt nie ośmielił się złamać - dodaje. 

Takie reguły nie są jednak czymś powszechnym. Okazuje się, że wielu nauczycieli nie widzi nic złego w douczaniu swoich uczniów za pieniądze.

Czy nauczyciele udzielają korepetycji własnym uczniom? Czy nauczyciele udzielają korepetycji własnym uczniom? flickr.com// Jeff Peterson

"Różnica w traktowaniu była widoczna gołym okiem"

Milena, 20-latka z okolic Poznania, naukę w liceum ukończyła ponad rok temu. W pamięci zapadł jej pewien nauczyciel, który dzielił uczniów na równych i równiejszych. - Ci drudzy oczywiście chodzili do niego na korepetycje, za które płacili 120 złotych za godzinę. Różnica w traktowaniu była widoczna gołym okiem. Uczniowie, którzy uczęszczali na te korepetycje, dostawali znacznie łatwiejsze pytania, kiedy nauczyciel ich odpytywał i świetnie szły im wszystkie sprawdziany. A te bywały naprawdę trudne, bo nauczyciel wykazywał ambicje akademickie i wymagał znajomości materiału spoza podręcznika - opowiada Milena.

- Nie wiem, czy na korepetycjach pokazywał im pytania, które miały pojawić się na teście, czy po prostu uczył ich materiału, z którego wiedzę zamierzał sprawdzić - mówi 20-latka. - Na pewno nie było to uczciwe wobec uczniów, którzy nie płacili mu tygodniowo 120 zł za dodatkowe lekcje. Zwłaszcza że sporo osób miało poprawki z tego przedmiotu, mimo że chodziliśmy do jednego z najlepszych liceów w województwie. Uczniom, którzy uczęszczali na korepetycje, oczywiście nigdy się to nie zdarzało... - dodaje nasza rozmówczyni.

Zobacz także: Prestiżowa szkoła to nie zawsze dobry wybór. Po latach możemy go żałować. 'Na 30 osób z klasy aż 29 chodziło na korki' >>

Czy nauczyciele udzielają korepetycji własnym uczniom? Czy nauczyciele udzielają korepetycji własnym uczniom? flickr.com// Elizabeth Albert

"Ja nie mam sobie nic do zarzucenia"

Nie jest to odosobniony przypadek. Kilka lat temu problem został nagłośniony przez "Gazetę Lubuską", do której odezwał się rodzic oburzony sytuacją w szkole swojego dziecka. Z treści listu wynikało, że pewien nauczyciel udziela płatnych korepetycji swoim uczniom. - W takich sprawach od razu pojawiają się wątpliwości, czy wszyscy uczniowie są oceniani i traktowani w ten sam sposób - pisał rodzic.

Dziennikarze gazety udzielili także głosu nauczycielowi, który udzielał korepetycji, a także dyrekcji szkoły. - To co robię, nie ma żadnego związku z realizowanym programem szkolnym. Dziwi mnie więc, że ktoś widzi w tym coś niewłaściwego. Ja nie mam sobie nic do zarzucenia - powiedział nauczyciel.

Z kolei dyrektor szkoły potraktował sprawę nieco inaczej. - Nauczyciel może prowadzić działalność gospodarczą, ale niepisaną zasadą jest, że nie udziela korepetycji swoim uczniom. To jednak kwestia etyki zawodowej i nikomu nie można tego zabronić - podsumował dyrektor.

Zobacz także:  Wykształcenie czy mieszkanie? Co lepiej dostać od rodziców wchodząc w dorosłość? [OPINIE Z FORUM] >>

Czy nauczyciele udzielają korepetycji własnym uczniom? Czy nauczyciele udzielają korepetycji własnym uczniom? flickr.com// Bob Cotter

Czy to etyczne?

Czy douczanie własnych uczniów za pieniądze jest etyczne? Nad tą kwestią zastanawiali się użytkownicy naszego forum. - Czy to etyczne, że nauczyciel udziela korepetycji uczniom ze swojej klasy, umawiając się z nimi na lekcji szkolnej? - pytał autor wątku. 

Co na to inni uczestnicy dyskusji?

Udzielanie płatnych lekcji swoim "szkolnym" uczniom nie jest etyczne. Niektórzy radzą sobie tak - nauczyciel A wysyła swoich do nauczyciela B i odwrotnie. To też jest nieetyczne.
Moim zdaniem dawanie własnym uczniom płatnych korepetycji bezdyskusyjnie etyczne nie jest.
Wiadomo przecież, że na 10 nauczycieli dziewięciu będzie faworyzowało ucznia, który chodzi na korepetycje właśnie do niego!
Czy nauczyciele udzielają korepetycji własnym uczniom? Czy nauczyciele udzielają korepetycji własnym uczniom? flickr.com// Bindaas Madhavi

Co na to prawo?

Prawo oświatowe nie zabrania nauczycielom udzielania korepetycji własnym uczniom. Jednak mówi ono o łamaniu zasad etycznych, co może być uznane za uchybienie godności wykonywanego zawodu. W takiej sytuacji dyrektor szkoły składa wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. Art. 76 ust.1 Karty Nauczyciela wśród możliwych kar przewiduje m.in. naganę z ostrzeżeniem, zwolnienie z pracy, a nawet wydalenie z zawodu. O takich sankcjach wobec osób, które udzielają korepetycji własnym uczniom, na razie jednak nie słyszeliśmy.

A jak ten problem wygląda z perspektywy nauczycieli? Poprosiliśmy kilku z nich o wypowiedzi na ten temat.

- Wśród moich znajomych nauczycieli nikt tak nie robi. Słyszałam jednak o takich przypadkach. Uważam, że to bardzo nieetyczne, bo osoba, która otrzymuje od ucznia pieniądze, czuje się w jakiś sposób zobowiązana do traktowania go lepiej. Uważam, że powinno się to w końcu uregulować prawnie, bo bez kar nie unikniemy tego zjawiska - mówi pani Anna, nauczycielka z 20-letnim stażem pracy z Warszawy.

- Jednak gdy mówimy o tej kwestii, nie możemy zapominać, że nauczyciele, którzy tak robią, są w mniejszości. Dla większości z nas to niedopuszczalne, by douczać za pieniądze własnych uczniów. Ale warto o tym problemie mówić, bo korepetycje, czy nam się to podoba, czy nie są coraz powszechniejsze - dodaje nauczycielka.

Pani Teresa, nauczycielka z 30-letnim stażem pracy z Suwałk, uważa, że tego typu przypadki powinny być traktowane jako uchybienie godności zawodu. - Według mnie jest to działanie nieuczciwe. Ale z drugiej strony świadczy to także o tym, że nasz system edukacji jest bardzo niewydolny, skoro uczniowie nie nabywają w szkole wiedzy na odpowiednim poziomie - komentuje pani Teresa. - A może warto też pomyśleć o odpowiednim wynagradzaniu nauczycieli, np. za prowadzenie zajęć pozalekcyjnych dla uczniów? - dodaje nasza rozmówczyni.

"Pozostali uczniowie będą czuli się poszkodowani"

Pani Elżbieta, nauczycielka z 30-letnim stażem pracy z jednej z podkrakowskich miejscowości, zwraca uwagę na jeszcze inny aspekt. - Nie pochwalam takiego postępowania, ale nie możemy zapominać, że nauczyciele z mniejszych miast są w nieco innej sytuacji niż ci z dużych miejscowości. Trudniej jest im znaleźć osoby, by dorobić do skromnej pensji. Dlatego często przyjmują na korepetycje własnych uczniów ze szkół - mówi nauczycielka. 

Z kolei pani Dorota, nauczycielka z 22-letnim stażem pracy z Białegostoku, twierdzi, że tego zjawiska w żadnym wypadku nie należy tolerować. - Taki nauczyciel może faworyzować osoby, które płacą mu za lekcje. Nie chodzi o to, że będzie mówił im, co będzie na sprawdzianie. W trakcie douczania może po prostu kłaść nacisk na interesujące go zagadnienia - wyjaśnia pani Dorota. - A w takiej sytuacji pozostali uczniowie będą czuli się poszkodowani - podsumowuje nauczycielka.

Chcesz wziąć udział w dyskusji? Podziel się swoją opinią lub historią. Napisz do nas na adres: edziecko@agora.pl. Najciekawsze listy publikujemy w serwisie, a ich autorów nagradzamy książkami.

Więcej o: