1 dziecko na 10 ma myśli samobójcze. Ale większość nieletnich samobójców nie chce umrzeć - szuka pomocy i jej nie znajduje

Co czuje rodzic, którego dziecko popełniło samobójstwo? Oddałby wszystko ze jeszcze jeden dzień z nim. To przekaz kampanii społecznej 'Zobacz... Znikam!', która uczula, aby być z dziećmi, dać im swój czas. Psycholog: Brak czasu rodzica to jeden z czynników, który może przyczynić się do zachowań samobójczych dzieci i młodzieży. Nie jedyny. Ale na niego mamy wpływ.
25 proc. nastolatków badanych po próbie samobójczej relacjonuje, że poszukiwało pomocy u dorosłych, ale jej nie znalazło 25 proc. nastolatków badanych po próbie samobójczej relacjonuje, że poszukiwało pomocy u dorosłych, ale jej nie znalazło fot: pexels.com

Albo jesteśmy zajęci życiem zawodowym, albo już tak zmęczeni, że brakuje uwagi w domu

W Polsce każdego roku samobójstwo próbuje popełnić 2000 dzieci. Jedno dziecko na 10 ma myśli samobójcze, bo te mogą dotyczyć osób w każdej grupie wiekowej. Każdego dnia w Polsce życie odbiera sobie 15 osób - jedna spośród nich to dziecko lub nastolatek.

W zeszłym roku odeszło w ten sposób 5276 Polaków - to więcej, niż w wyniku wypadków drogowych. Jednak o przeciwdziałaniu tym tragediom - o zrozumieniu ich przyczyn i poszukiwaniu rozwiązań - mówi się niewspółmiernie rzadziej, niż o bezpieczeństwie na drogach.

W dniu obchodów Światowego Dnia Zapobiegania Samobójstwom (World Suicide Prevention Day), który przypada 10 września 2018 roku, Polskie Towarzystwo Suicydologiczne we współpracy z Samorządem Doktorantów Wydziału "Artes Liberales" UW zorganizowało Dzień Wykładów Otwartych "Życie Warte Jest Rozmowy". Kilka dni wcześniej ruszyła w sieci kampania społeczna o tym samym tytule.

Podczas wykładów otwartych eksperci przekonywali, że większość młodych ludzi podejmujących próby samobójcze nie chce umrzeć. Mają jeszcze nadzieję, że uzyskają wsparcie i pomoc. 25 proc. nastolatków badanych po próbie samobójczej relacjonuje, że poszukiwało pomocy u dorosłych, ale jej nie znalazło.

Z okazji Światowego Dnia Zapobiegania Samobójstwom, 10 września ruszyła jeszcze jedna kampania społeczna - "Zobacz... Znikam!", wspierana przez Rzecznika Praw Dziecka. Kampanijne wideo to historia jednego dnia. Dnia, który może być wart całe życie. Historia pokazana jest z perspektywy nastoletniej bohaterki:

W promocję kampanii "Zobacz... Znikam!" zaangażował się m.in. Michał Żebrowski. Aktor namawia rodziców, aby zauważyli swoje dzieci, spędzili z nimi dzień.

- Najcenniejsze, co można dać swoim dzieciom, to czas, wsparcie i uwagę. Wczoraj był Dzień Przeciwdziałania Samobójstwom. Temat trudny, bo dotyka dzieci i ich rodzin, ale niezwykle ważny. Tego dnia nie było mnie w internecie, spędzałem go z synami - wyznał na swoim profilu aktor.

Czy wystarczyłoby, aby rodzice byli bardziej uważni?

Magdalena (imię zmienione), mieszkanka Warszawy, zna rodzinę, w której nastolatek odebrał sobie życie mimo czujności rodziców. - Szczerze mówiąc, temat ważny, wideo ładne, ale hasło tej kampanii "Jeden dzień - wart całe życie" mnie odrzuca. W najbliższym otoczeniu mam tego typu sytuację, a rodzice byli naprawdę uważni. Według mnie taka kampania nie sprawi, że rodziny się do siebie zbliżą, a w rodzicach dotkniętych samobójstwem dzieci może jeszcze pogłębiać wyrzuty sumienia - ocenia kampanię warszawianka.

Na stronie kampanii społecznej Zobacz... Znikam! przeczytamy słowa działaczy Fundacji:

Nie chcemy budzić lęku czy poczucia winy. Nie chcemy oskarżać. Czasem tak niewiele wystarczy, aby pokazać dziecku, jak bardzo jest dla nas ważne i przywrócić sens jego życiu. Jeden dzień potrafi być wart całe życie.

Małgorzata Łuba, psycholog, psychoterapeutka zajmująca się profilaktyką depresji i zachwiań samobójczych wśród dzieci i młodzieży mówi:

- Oczywiście zdarza się, że, albo jesteśmy tak zajęci życiem zawodowym i zapracowani, albo już tak zmęczeni, że nie wystarcza nam sił na to, aby być uważnym w domu. Dziecko może odczuwać, że poświęcamy mu za mało uwagi. Może wyciągnąć wniosek, że nie jest dla nas tak ważne jak praca - mówi psycholog. Ale też podkreśla, że samobójstwo nie ma swojej pojedynczej przyczyny.

To są krople, każda z nich coś dokłada, żadna z nich nie jest pojedynczą przyczyną, ale kiedy tych kropli zbierze się sporo, robi się niemały problem

- wyjaśnia psycholog.

"Blogerka się samookalecza, to ja też mogę"

Światowa Organizacją Zdrowia (WHO) wymienia najczęstsze przyczyny zachowań samobójczych wśród dzieci i młodzieży. Są to: problemy rodzinne, zła sytuacja finansowa, śmierć kogoś bliskiego, rozstanie z przyjaciółmi, poważna choroba somatyczna, zerwanie związku miłosnego, konflikt z prawem, rozczarowanie wynikami w nauce, wysoki poziom wymagań w szkole, niechciana ciąża, doświadczanie agresji rówieśniczej, choroba przenoszona droga płciową.

"Przekonanie, że próba samobójcza jest ok"

Małgorzata Łuba zwraca jeszcze uwagę na zjawisko "zarażania się" wśród młodzieży. 

Młodzi ludzie widzą i słyszą, że istnieje przyzwolenie na pewnego rodzaju zachowania. Celebryci, blogerzy, osoby, które są dla nich idolami opowiadają o swoich próbach samobójczych, o tym, że przynajmniej raz w życiu się pocięli. To wydaje się niewinne, ale jednak może kształtować wśród młodych ludzi przekonanie, że próba samobójcza jest ok, bo jest zwyczajną reakcją na codzienne trudności. Zarazić się można nie tylko od idoli z internetu, bohaterów seriali, filmów, książek ale też od rówieśników

- zauważa psycholog.

I przypomina wszystkim, że czasem z gorszym nastrojem oraz z czarnymi myślami może pomóc uporać się ruch. Ekspertka namawia rodziców, aby dzieci i nastolatki przebywały na świeżym powietrzu. Szczególnie teraz, w czasie roku szkolnego, kiedy większość dnia spędzają w pozycji siedzącej z głową pochyloną nad zeszytami.

- Pamiętam zajęcia z Pediatrii Wieku Rozwojowego. Prowadzący je profesor powtarzał, że osoba dorosła, aby zachować zdrowie psychiczne, powinna przejść osiem kilometrów dziennie na świeżym powietrzu. Dziecko 6 kilometrów dziennie, nastolatek tyle samo, co dorosły. Kto z nas taką porcję ruchu dostarcza swojemu ciału? Który z tegorocznych ośmioklasistów ma czas na tak długi spacer każdego dnia? - pyta psycholog.

Jest jeszcze "dziedziczenie psychologiczne"

Pragnienie śmierci i skłonność do depresji zdaniem lekarzy można mieć też w genach. Mówimy wówczas o tzw. "dziedziczeniu psychologicznym".

- Współczesne rozumienie przyczyn zaburzeń psychicznych (dotyczy to również depresji, niezależnie od jej postaci, czyli również depresji lękowej czy urojeniowej) opiera się na modelu biopsychospołecznym. W związku z tym myśląc o potencjalnych przyczynach depresji analizujemy czynniki biologiczne (np. genetyczne i neuroprzekaźnikowe), psychologiczne (np. stresowe, wzorzec relacji z innymi ludźmi) oraz społeczno-kulturowe (np. dostępność wsparcia, osamotnienie, problemy zawodowe, materialne) - czytamy wypowiedź lek. med. Pawła Brudkiewicza z Centrum Dobrej Terapii na stronie Medycyny Praktycznej.

Prof. Brunon Hołyst podczas Dnia Wykładów Otwartych "Życie Warte Jest Rozmowy" mówił o tym, że profilaktyka uratuje wiele istnień, jest bardzo potrzebna i ważna, ale nie zawsze jest efektywna, bo "osoby zdeterminowane i tak popełnią samobójstwo".

Młodzi ludzie nie mają doświadczenia wychodzenia z kryzysu, myślą, że nigdy nie będzie lepiej, że dana sytuacja pozostanie taka już na zawsze. Gdy mówią, że nie chcą żyć, często oznacza to, że nie chcą już dłużej cierpieć z jakiegoś powodu i żyć tak, jak żyją teraz

- podkreślała podczas swojego wykładu Jolanta Palma, pedagog, polonistka, działaczka Fundacji Pogotowie Kryzysowe.

Pedagog wspomniała, że w polskich szkołach i placówkach nie powołuje się Zespołów Reagowania Kryzysowego, nie ma obowiązku ustanawiania procedur regulujących sposoby reagowania w sytuacji, gdy uczeń/uczennica jest zagrożony popełnieniem samobójstwa, wraca do szkoły lub innej placówki po podjętej próbie samobójczej, doświadcza samobójstwa lub śmierci bliskiej osoby, np. rodzica, rodzeństwa, sympatii, przyjaciela.

Nauczycielka przypominała, że profilaktyka to nie jest zadanie tylko dla psychologa, to zadanie dla nas wszystkich: rodziców, nauczycieli, w tym matematyka czy chemika.

'Jeden dzień - wart całe życie' 'Jeden dzień - wart całe życie' fot: Klatka z filmu 'Jeden dzień-wart całe życie', kampania społeczna

Dzieci uczą się na podstawie tego, co robimy, a nie tego, co mówimy

Psycholog Małgorzata Łuba uważa, że warto zadbać o jakość czasu spędzanego z dziećmi.

- Nie zawsze możemy pozwolić sobie na to, aby spędzać z dzieckiem tyle czasu, ile byśmy chcieli, ale jeśli już ten czas mamy dla naszych najbliższych, to bądźmy z nimi tak naprawdę, w koncentracji, bez konieczności nieustannego strofowania, że np. dziecko coś robi źle. Nie zapominajmy, jak ważne są pytania.

Te pytania są zdaniem psycholog kluczowe, by ustalić, jak samo dziecko chce spędzać czas z rodzicem: Jako osoby dorosłe nie zawsze mamy pomysł na to, co będzie atrakcyjne dla dziecka czy nastolatka, jaki rodzaj zabawy, aktywności. Zawsze jednak możemy zapytać: "Chciałabym, abyśmy się do siebie zbliżyli. Co możemy razem porobić, aby to było dla ciebie fajne?". Pytania mogą nam otworzyć oczy. Ale żeby zadać pytanie, trzeba w sobie mieć ciekawość i gotowość usłyszenia odpowiedzi - czasami fajnych, czasami niefajnych - kończy psycholog.

Działaczka fundacji Pogotowie Kryzysowe Jolanta Palma przypomina też, że dzieci uczą się na podstawie tego, co dorośli robią, a nie tego, co mówią. Dlatego to takie ważne, aby w profilaktyce zapobiegania samobójstwom dzieci i młodzieży wzmocnić zdrowie psychiczne rodziców.

Psycholog Małgorzata Łuba proponuje, aby rodzice spróbowali odpowiedzieć sobie na kilka pytań (test poniżej). Odpowiedzi "Nie", pozwolą każdemu z nas ocenić, czy sami jesteśmy w wystarczająco dobrej kondycji psychicznej, aby stanowić wsparcie i budować zdrowe relacje z dzieckiem.

Spróbujcie odpowiedzieć sami przed sobą:

1. Czy akceptujesz siebie, takim jakim jesteś?

2. Czy starasz się aktywnie rozpoznawać swoje stany emocjonalne i radzić sobie z nimi?

3. Czy jesteś spójny w tym, co mówisz i robisz?

4. Czy zwracasz uwagę na to, na co należy, czyli na pozytywy i regularnie doceniasz najdrobniejsze zmiany u siebie i innych?

5. Czy starasz się aktywnie dbać o swoje zdrowie psychiczne? Co konkretnie robisz?

6. Czy korzystasz z humoru i dowcipu tak, aby budować dobre relacje z innymi, rozładowywać konflikty i radzić sobie z własnym stresem?

Pomocne numery

Wsparcie psychologiczne w kryzysie dla nauczycieli i rodziców:

Numer: 800 100 100, linia działa poniedziałek-piątek w godz. 12.00-15.00

Linia Wsparcia:

800 702 222 - całodobowy bezpłatny telefon dla osób w kryzysie

Kryzysowy Telefon Zaufania:

116 123 - bezpłatny telefon dla osób dorosłych potrzebujących wsparcia i porady psychologicznej. Czynny codziennie między 14.00 a 22.00

Wykaz numerów oraz stron internetowych, na których można znaleźć pomoc w razie kryzysu psychicznego, znajdziecie w poście poniżej:

Chcesz wziąć udział w dyskusji? Podzielić się z nami swoją opinią lub historią? Napisz do nas: edziecko@agora.pl. Najciekawsze listy publikujemy w serwisie, a ich autorów nagradzamy książkami.

Czytaj również:

Więcej o:
Komentarze (12)
1 dziecko na 10 ma myśli samobójcze. Ale większość nieletnich samobójców nie chce umrzeć - szuka pomocy i jej nie znajduje
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • vontomke

    Oceniono 22 razy 10

    Polska jest teraz na pierwszym miejscu w UE jeśli chodzi o samobójstwa i w ścisłej czołówce światowej. To zasługa kościoła który wpaja poczucie winy żeby móc potem "rozgrzeszać", tak wygląda kraj gdzie rząd dzieli i sączy nienawiść wobec każdego kto "nie nasz" - Polakom to odpowiada. Z tego pisowskiego chlewu trzeba uciekać póki można, ten kraj już się nigdy nie podniesie.

  • justas32

    Oceniono 6 razy 6

    Polska jest krajem gdzie od małego szkoła wychowuje dziecko w środowisku autorytarnym, ucząc że dziecko musi się dostosować w/g schematu "co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie". Jednostki słabsze nie wytrzymują tego silnego nacisku, zwłaszcza jeżeli płynie on również z grupy rówieśniczej : "nie jesteś fajny to jesteś śmieciem". W Polsce panuje azjatycka mentalność, gdzie szacunek dla będącego w hierarchii wyżej i pogarda dla będącego w hierarchii niżej są ważniejsze niż szacunek dla drugiego człowieka - kimkolwiek by był....

  • justas32

    Oceniono 6 razy 6

    Myślisz o samobójstwie ? Zamiast tego wyspowiadaj się, spotkaj się ze znajomymi, idź na imprezę, trenuj sport i taniec, ucz i baw się dobrze. Z cyklu : " polski psycholog radzi" ...

  • sim.salabim

    Oceniono 4 razy 4

    Oczywiscie jeden artykul nie wyczerpuje tematu, ale czy nie warto byloby spojrzec na statystyki wstecz i przeanalizowac pewne warunki i czynniki inne niz obecne trendy psychologiczne?
    Jak spojrzymy 100-200 lat wstecz, rodzice w wsi wogole nie spedzali czasu z dziecmi, oprocz wspolnej ciezkiej pracy na roli czy w zagrodzie. W domach bogatszych, w arystokracji i burzuazji dziecmi zajmowaly sie nianki i guwernantki, a nie rodzice. Matki nawet nie karmily wlasna piersia, robily to mamki. Swiat byl calkowicie rozdzielony na swiat doroslych i dzieci. Jaki byl wspolczynnik samobojstw wtedy? Ciagle tylko w kolko powtarzacie, ze rodzice maja za malo czasu dla dzieci, a jednoczesnie dzieci spedzaja znacznie wiecej czasu z rodzicami niz w przeszlosci. Moze nie w tym problem.
    Moze jest calkowicie na odwrot, moze dzieci maja zbyt duzo uwagi doroslych? Dzieci sie zawozi wszedzie teraz, nie pozwala sie im na samodzielnosc w zyciu, a jednoczesnie pozwala im sie grac w gry komputerowe, ktore wygladaja jak real, ale zyc jest wiecej niz jedno. Moze ciagla uwaga skupiona na tym, co te biedne dzieci jedza, jak wygladaja, jakie maja miec hobby i jak zorganizowany czas, moze to jest przyczyna niedostosowania spolecznego, czynnikiem wplywajacym na samoocene, leki i depresje?

  • 1fatum

    Oceniono 2 razy 2

    Należy zbadać korelacje nasilenia chorób psychicznych z naciskiem na ADHD i depresje z datą wprowadzenia do rolnictwa groźnego pestycydu jakim są neonikotynoidy. Zaprawiane nimi nasiona skażają glebę na ponad 3 lata i pozbawia wszelkiego życia (robale). Ślady tej substancji są później wszędzie, nawet w cukrze. Wykrywalność zależy od ustawionego progu czułości.
    Neonikotynoidy są neurotoksyną, która jest podejrzewana o powodowanie wymierania pszczół, które zbierając pyłek i nektar z roślin, których nasiona były zaprawiane neonikotynoidami wpływają na system nerwowy, bo są neurotoksyną. Pszczoły nie zachowują się jak dawniej, a nawet nie potrafią trafić do ula.

    Większy człowiek reaguje mniej ostro, ale należy sądzić, że działanie jest podobne, bo skąd w ostatnim dziesięcioleciu mamy taki wysyp chorób systemu nerwowego. To powinno zostać zbadane. Problem w tym, że minister rolnictwa pod naciskiem lobby plantatorów przedłużył w naszym kraju dopuszczenie do użycia neonikotynoidy.

    Drugim podejrzanym jest glifosat – składnik czynny Roundap-u. Na koniec mamy GMO.

  • 0

    spodziewam się, że przyjdą czasy, że samobójstwo (eutanazja) będzie najczęstszą przyczyną śmierci. Aktualnie najwyższy wskaźnik samobójstw jest w Korei Pd. Tam żyje się szybko, dużo pracuje, ale zapomina się o innych potrzebach człowieka, takich jak np. spacer. W Polsce też się dużo pracuje (wiadomo pieniądze), a dzieci trzyma się pod parasolem ochronnym. Nie wypuszcza się z domu np. w wieku 8-10 lat, bo sobie zrobi krzywdę, pobrudzi itp. Za moich czasów podwórka tętniły życiem, teraz to prawie pustynia. Niesamodzielne dzieci, jak mają się zmierzyć z pierwszą porażką, czasem sobie nie radzą. Zawsze byli bezpieczni, byli rodzice, ew. kolejne życie w grze komputerowej, życie czasem boli i tej nauki nie da się oszczędzić dzieciom. Mam małe dzieci i trochę przeraża mnie ta perspektywa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX