Zmiany w polskiej szkole - z wielu planów MEN musiał zrezygnować. W życie wchodzi m.in. rejestr wyjść uczniów i monitoring szkół

Polskich uczniów i nauczycieli w nadchodzącym roku szkolnym czeka kilka zmian. Nie są one jednak aż tak rewolucyjne, jak początkowo planowano. Z kilku pomysłów MEN musiał wycofać się po konsultacjach z samorządowcami.
Jakie zmiany czekają nas od września? Jakie zmiany czekają nas od września? Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta /

Nie będzie 40-minutowych przerw

Poprzedni rok szkolny był dosyć przełomowy. 1 września 2017 roku sześciolatki zwolniono z obowiązku szkolnego, a także rozpoczęto wdrażanie systemu darmowych podręczników. W roku szkolnym 2018/2019 także miało nadejść wiele zmian. Jeszcze miesiąc temu informowano o pomyśle, by przerwy obiadowe trwały 40 minut, a najbardziej wymagające intelektualnie zajęcia odbywały się w pierwszej połowie dnia. Plany te były krytykowane nie tylko przez dyrektorów szkół, ale także przez rodziców. - Widać, że te przepisy powstały w zaciszu urzędniczych murów. Są zupełnie oderwane od realiów polskich szkół - mówiła w rozmowie z Oko.press Dorota Łoboda z ruchu Rodzice Przeciwko Reformie Edukacji.

Pomysły Ministerstwa Edukacji Narodowej zostały więc zmodyfikowane po konsultacjach z samorządowcami. Zniesiono obowiązek, by każda przerwa między lekcjami trwała minimum 10 minut. Zrezygnowano także z planu, by o długości przerw decydowali uczniowie i rada rodziców. W tym roku nie ruszy także hucznie zapowiadany program Stołówka+, czyli obiady dla każdego dziecka. Nie oznacza to jednak, że MEN całkowicie się z niego wycofał. Realizację planu przełożono na przyszłe lata.

Zwiększenie bezpieczeństwa w szkołach

W nadchodzącym roku szkolnym 2018/2018 polskich uczniów i nauczycieli czeka jednak kilka ważnych zmian. Jednym z priorytetów są kwestie związane z bezpieczeństwem. Wszyscy pracownicy szkół mają obowiązkowo odbyć szkolenia z zakresu pierwszej pomocy. Do tej pory obowiązek ten dotyczył tylko niektórych nauczycieli.

Co więcej, wszystkie placówki będą monitorowane. Bezpieczeństwo ma zapewnić także dokładna kontrola wszystkich grupowych wyjść ze szkoły. Powstaną specjalne rejestry, w których będą one zapisywane. 

300+ nie dla wszystkich. Nie wszyscy rodzice o tym wiedzieli. 'Uważam, że to niesprawiedliwe' >>

Lekcja polskiego Lekcja polskiego Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta

Szafek jednak nie będzie

Jedną z zapowiadanych zmian było także wprowadzenie do wszystkich placówek szkolnych specjalnych szafek, w których uczniowie mogliby zostawiać podręczniki i przybory szkolne. Cel: odciążenie uczniowskich plecaków. Mimo że akurat ten pomysł spotkał się z dobrym przyjęciem uczniów i rodziców, okazuje się, że w roku szkolnym 2018/2019 nie zostanie wprowadzony w takiej formie, jak początkowo planowano. 

Zakup szafek dla wszystkich uczniów wiązał się z kilkoma trudnościami. Jednym z podstawowych problemów było znalezienie miejsca w wielu szkołach na dużą liczbę szafek. Kolejna kwestia to wysokie koszty zakupu szafek.

Na razie dyrektorzy szkół mogą wstrzymać się ze wdrażaniem tego rozwiązania. Muszą oni jednak wskazać miejsca na terenie szkoły, w których uczniowie będą zostawiać swoje rzeczy. Mogą to być na przykład regały w salach lekcyjnych.

MEN zaszalał. Uczniowie mają decydować o przerwach, nie nosić ciężkich plecaków >>

Obowiązkowe etaty dla nauczycieli

W październiku ubiegłego roku została znowelizowana Karta Nauczyciela. Na mocy nowych przepisów każdy nauczyciel (bez względu na wymiar zatrudnienia) musi być zatrudniony na umowę o pracę. Dotyczy to szkół, przedszkoli, a także poradni psychologiczno-pedagogicznych. 

Ostatnie z wymienionych placówek do tej pory oferowały zajęcia bezpłatnie. Po zapowiedzi zmian w zatrudnieniu pojawiła się więc obawa, że już tak nie będzie. Bo psychologowie, fizjoterapeuci i logopedzi musieliby być zatrudnieni na etat, co wiąże się z dodatkowymi kosztami.

Wielu pracujących w poradniach specjalistów prowadzi jednak własną działalność gospodarczą. Jeszcze inni są zatrudnieni w firmach zewnętrznych, które nie są związane z poradniami. Minister Anna Zalewska zapewniła już po pierwszych doniesieniach na ten temat, że mogą być oni rozliczani ze swojej pracy na podstawie faktur lub umów zleceń. 

Zobacz także: W tej podstawówce zrezygnowano z prac domowych. Teraz wracają. Porażka innowacyjnego projektu

Jakie zmiany czekają nas od września? Jakie zmiany czekają nas od września? istockphoto

Pierwszy egzamin ósmoklasisty

W nadchodzącym roku szkolnym odbędzie się pierwszy egzamin ósmoklasisty (15-17 kwietnia 2019 roku). Będzie on sprawdzał wiedzę z matematyki, języka polskiego i wybranego języka obcego. 

Egzamin już teraz wzbudza spore emocje. Dzieje się tak m.in. za sprawą nauczycieli, którzy zapoznali się ze wstępnymi szablonami. Pojawiły się opinie, że egzamin jest znacznie trudniejszy niż egzamin gimnazjalny. Wpływa na to nie tylko jego długość, ale także większa liczba zadań otwartych.

Jak egzamin ósmoklasisty ocenią uczniowie? Tego dowiemy się w grudniu 2018 roku. Wtedy odbędą się pierwsze egzaminy próbne.

Co sądzicie na temat zmian w polskich szkołach? Napiszcie do nas na adres: edziecko@agora.pl. Najciekawsze listy opublikujemy i nagrodzimy książkami.

Czytaj także: Roczniki 2003 i 2004 stracone? 3 lata programu muszą zrobić w 2 i nie wiedzą, czy będą mieć miejsce w liceum >>

Komentarze (43)
Zmiany w polskiej szkole - z wielu planów MEN musiał zrezygnować. W życie wchodzi m.in. rejestr wyjść uczniów i monitoring szkół
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • yosemitesam

    Oceniono 46 razy 38

    Cała ta PiSowska reforma to jeden wielki kanał. W szkole mojej córki okazało się, że jest teraz zbyt wielu uczniów i trzeba było pościeśniać godziny lekcyjne i poskracać przerwy. Pierwsza godzina lekcyjna dotąd była o 8.00, teraz będzie o 7.20, bo "gimnazja to był pomysł lewactwa".

  • czechy11

    Oceniono 37 razy 27

    Za to będą lekcje na 2 zmiany do 20.00, większe klasy, mniej nauczycieli. PiSlamska defirma w glorii i chwale.

  • monikaaleksandra

    Oceniono 42 razy 26

    Jestem nauczycielką. ten egzamin obnaży miałkość polskiej edukacji. Pytania otwarte wymagające umiejętności myślenia, kojarzenia, wyciągania wniosków, abstrahowania i precyzyjnego logicznego zapisu budzą postrach bo dzieci uczone są ":strzelania" w testach i nie potrafią w większości logicznie napisać odpowiedzi na pytanie otwarte. Mnóstwo uczniów ma problem z wysławianiem się, budowaniem zdań i dłuższych wypowiedzi. Młode pokolenie jest "zmatolone", nie jest w stanie przeczytać jakiejkolwiek książki, ponieważ przerasta to jego możliwości percepcyjne, obnaża deficyt w umiejętności koncentracji i skupienia się na dłuższym tekście, czyli dyscyplinę intelektualną. Maturzyści zdają egzamin dojrzałości przy 30% odpowiedzi poprawnych,, czyli 4-5 zadaniach na cały arkusz! Czytanie ze zrozumieniem sięgnęło dna, młodzież nie korzysta już nawet z Fb, przerzucając się na Instragram i porozumiewa się w mediach społecznościowy wyłącznie przy pomocy obrazów. Nie jest w stanie uczestniczyć w jakiejkolwiek poważnej dyskusji, ponieważ śledzenie wątku i jego logicznego porządku nie mieści się w ich kompetencjach. Nie cierpię PiS-u, uważam ich za totalnych szkodników, lecz popieram wszystkie działania, które zmuszą młodych ludzi do logicznego myślenia i umiejętnego artykułowania własnych opinii na jakikolwiek temat.

  • czechy11

    Oceniono 38 razy 26

    Najważniejsze ze dzieci aparatczyków PiS poupychane w drogich prywatnych szkołach za ciężkie pieniądze ukradzione podatnikom.

  • kasiaz121

    Oceniono 35 razy 25

    Ten egzamin to jakaś pomyłka.

  • fantastic_maru

    Oceniono 28 razy 24

    Dorosły ma prawo do przerwy na lunch, a dziecku tego się odmawia. Potem zdziwienie, że dziecko ma złe nawyki żywieniowe, jak w biegu zje kanapkę, o ile ją ma, a obiad ewentualnie po 18tej i przez cały dzień nic nie je lub je batoniki ze szkolnego sklepiku.

  • ppal1

    Oceniono 30 razy 14

    Akurat pomysł z minimum 10-minutowymi przerwami był bardzo dobry. Te przerwy mają służyć chwili odpoczynku a nie wyłącznie przemieszczeniu się z jednej pracy do drugiej

  • stefa555

    Oceniono 15 razy 13

    Pisiory jeszcze nigdy nic nie wprowadzili ,żeby było dobrze. Swoje własne ustawy poprawiają kilka razy , bo wszystko robią byle jak , a poza tym jeszcze nigdy miernota nie stworzyła nic wartościowego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX