Odwiedziliśmy Tatralandię. Do 'polskiego parku na Słowacji' dojedziesz zaledwie w kilka godzin. Rozrywka nie tylko dla dzieci

Tatralandia cieszy się w ostatnich latach dużą popularnością wśród Polaków. Jest w miarę blisko, a możemy poczuć się tam jak w tropikach. I to niezależnie od pogody. Jest jednak znacznie ciekawiej niż na typowej plaży.
Tatralandia/ TMR a.s. Tatralandia/ TMR a.s. Tatralandia/ TMR a.s.

"Polski park" na Słowacji

Zaraz po wejściu na teren Tatralandii jedna z pracownic parku wita nas po słowacku. Wszystko jednak rozumiemy. Słowacki jest dużo bardziej podobny do polskiego niż czeski, więc komunikujemy się bez problemów. I tak jest do końca naszego pobytu w parku. My mówimy po polsku, Słowacy po słowacku, a i tak w miarę dobrze się dogadujemy.

Tatralandia to największy w naszej części Europy wodny park rozrywki. Ośrodek znajduje się blisko polsko-słowackiej granicy. Może to dlatego Tatralandia ma opinię "polskiego parku". Szacuje się, że około 40 proc. gości to Polacy.

Wybraliśmy się tu z grupą znajomych dziennikarzy, aby poznać to znane miejsce. Na części z nas największe wrażenie robią liczne atrakcje - to m.in. zjeżdżalnie wodne i baseny. Z kolei inni zwracają uwagę na otoczenie: z leżaków można podziwiać Tatry (park został zbudowany dosłownie w ich sąsiedztwie).

Tatralandia/ TMR a.s. Tatralandia/ TMR a.s. Tatralandia/ TMR a.s.

Zastrzyk adrenaliny na zjeżdżalniach

Tatralandia ciągle się rozbudowuje. Rok temu otworzono tu park rozrywki Tatrapolis z metalowymi miniaturami najsłynniejszych budowli świata. Z kolei w tym roku kompleks wzbogacił się o dwie nowe zjeżdżalnie.

Na MEGA Delphin zjeżdżamy z wysokości 17,6 metrów, co można porównać do wysokości 5-piętrowego bloku. Jest też zjeżdżalnia dla rodzin - Mega 4 Family. Poruszamy się na niej na specjalnych 4-osobowych pontonach. 

Tylko niektórzy z naszej grupy decydują się na skorzystanie z tych atrakcji. Bo to zdecydowanie rozrywka dla osób o mocniejszych nerwach. Ale, wnioskując po kolejkach do zjeżdżalni, takich miłośników adrenaliny w parku nie brakuje.

Tatralandia/ TMR a.s. Tatralandia/ TMR a.s. Tatralandia/ TMR a.s.

Sauny i wody termalne

Na spokojniejszych czeka kompleks saun i wód termalnych. Główni goście to rodzice, którzy chcą chociaż na moment odpocząć od dzieci. Te mogą bawić się z kolei pod okiem opiekunów w specjalnych basenach dla najmłodszych, ze znacznie łagodniejszymi zjeżdżalniami.

Baseny termalne gwarantują odprężenie i relaks. Do tego dochodzi także wygładzenie i ujędrnienie skóry. Wykorzystywana w nich woda pochodzi z głębokości 2,5 kilometra i ma około 70 stopni Celsjusza (oczywiście w basenach mieszana jest z zimną wodą, nikt się nie poparzy).

Wiele osób decyduje się także na relaks w hali "Tropical Paradise". Jak podpowiada nazwa, możemy się w niej poczuć jak w tropikach. Jest tu zawsze ciepło niezależnie od pogody.

Nie powinniśmy bać się podróżowania z dziećmi: Dziecko potrafi dostosować się do warunków podróży znacznie lepiej niż my [ROZMOWA] >>

Tatralandia/ TMR a.s. Tatralandia/ TMR a.s. Tatralandia/ TMR a.s.

Hurricane factory, czyli tunel aerodynamiczny

Jednak Tatralandia to nie tylko atrakcje wodne. Znajduje się tu także jedyny na Słowacji tunel aerodynamiczny o prędkości wiatru do 270 km/h. Korzystają z niego nie tylko dorośli, lecz także małe dzieci.

Dla wielu osób takie doświadczenie może na początku być nieco stresujące. Ale każdy może skorzystać z pomocy trenera, który nie dość, że asekuruje, to jeszcze pokazuje, jaką powinniśmy przyjąć pozycję. Wiele osób z naszej grupy świetnie poradziło sobie z tym zadaniem i wchodziło do tunelu kilka razy. Co zabawne, małe dzieci często latały znacznie lepiej niż ich rodzice.

Odwiedzili 9 krajów w 10 miesięcy. I to z dzieckiem. 'Nie rzuciliśmy pracy. Po prostu mamy PLAN' >>

Słowackie Tatry. Słowackie Tatry. Archiwum redakcji

Warto wspiąć się na Chopok

Niedaleko od Tatralandii jest wiele oznakowanych szlaków turystycznych. Można tam uprawiać turystykę górską na różnych stopniach trudności - są szlaki zarówno dla osób doświadczonych, jak i dla początkujących.

My wybraliśmy się na Chopok, czyli jeden z najbardziej znanych szczytów w tej części słowackich Tatr (2024 m n.p.m.). Zimą co roku działa tu słynne centrum narciarskie Jasná-Chopok. Z kolei latem to przede wszystkim świetny punkt widokowy. Można tu także zrelaksować się w knajpie ulokowanej na samym szczycie góry i napić się słynnej słowackiej Kofoli, znanej jako zdrowsza wersja coli.

W góry z kilkulatkiem? Zapytaliśmy specjalistę, jak przygotować dziecko na górski szlak >>

Jednak jeśli chcemy wybrać się w góry, weekendowy wyjazd do Tatralandii może okazać się za krótki. Liczba atrakcji w parku jest na tyle duża, że nie wyrobimy się ze wszystkim w ciągu dwóch dni. Dlatego jeśli zależy nam na górskiej wycieczce, warto zarezerwować na ten wyjazd nieco więcej czasu.

Więcej o:
Komentarze (56)
Odwiedziliśmy Tatralandię. Do 'polskiego parku na Słowacji' dojedziesz zaledwie w kilka godzin. Rozrywka nie tylko dla dzieci
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • cezaryk

    Oceniono 16 razy 12

    > Do 'polskiego parku na Słowacji' dojedziesz zaledwie w kilka godzin.
    Do Nowego Jorku też dojadę w kilka godzin. Nie wspominając o Barcelonie, Paryżu, Moskwie, Sztokholmie, Karaczi, Bukareszcie i Szyczypliszkach Mniejszych.
    Ta reklama to po wiela chodzi?

  • ghs blar

    Oceniono 10 razy 10

    Byłem i du y nie urywa. Człowiek na człowieku. 80 procent polaków. Kolejki przeokropne. Na basenach wewnętrznych paskudny zaduch a po kąpieli w basenach termalnych dzieciak wrócił z infekcją. Przy wielu włoskich parkach wodnych Tatralandia wygląda jak smutny mokry sen czechosłowaka. Podobnie jak ten nasz plastikowy wszędzie reklamowany Zator. A szkoda.

  • bob2436

    Oceniono 10 razy 10

    To ile kosztuje taka reklama?

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 13 razy 7

    Trochę się dziwię, że jak kolejkę linową prezes nie chce przejąć 'polskiego parku na Słowacji'. Takie zyski...

  • vitmik

    Oceniono 5 razy 5

    ło jezu, dziennikarze z centralnej Polski "odkryli" Tatralandię ;)

    Polacy z południa jeżdżą tam od ponad 10 lat, do pobliskiej Besenovy (moim zdaniem znacznie lepszej) również

    zawsze mnie bawi kiedy rodacy nie ze Śląska czy Małopolski w kasach i na terenie tych basenów próbują ze Słowakami porozumiewać się po angielsku

    bez samochodu tam się dostać jest dosyć trudno, no chyba że ktoś przyleci do popradu a stamtąd rowerem hehe

  • iletyle

    Oceniono 3 razy 3

    Słaba ta reklama. W pobliżu dwie niezwykłe jaskinie; Wolności i Lodowa, świetny Liptowski Mikulasz, gdzie powiesili Janosika, piękne jezioro- Liptowska Mara. Słabo się przygotował autor...

  • P L

    Oceniono 3 razy 3

    Warto napisać że obok jest równie duży Aquapark. O ile nie większy a to nie jest tekst sponsorowany:)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX