Co drugie dziecko ma problemy z koncentracją? Nauczyciele nadużywają tego określenia

Zanim usiądziecie do lekcji, upewnij się, że stół jest uprzątnięty

Zanim usiądziecie do lekcji, upewnij się, że stół jest uprzątnięty (fot: pexels.com)

Kłopoty z koncentracją - takie, które utrudniają naukę - ma zaledwie co dziesiąte dziecko. Pozostałe nie chcą się wpasowywać w system szkolny. Nam też trudno jest skupiać się na tym, co istotne. Jak tej sztuki nauczyć dzieci?
Słyszy się, że co najmniej co drugie dziecko ma "problemy z koncentracją". Nauczyciele chętnie nadużywają tego określenia w stosunku do dzieci ciekawskich, pełnych pasji, o żywym temperamencie. Rodzice, słysząc taką "diagnozę", zazwyczaj wpadają w panikę i nie bardzo wiedzą, co robić dalej. Często czują się winni i zastanawiają się, jakie błędy popełnili. Tymczasem prawdziwe kłopoty z koncentracją - takie, które mogą utrudnić naukę w szkole - ma zaledwie co dziesiąte dziecko. Pozostałe nie bardzo chcą się wpasowywać w dość sztywny i formalny system szkolny i nie skupiają się na tym, co mówi nauczyciel, po prostu dlatego, że je to nudzi.

Nawet jeśli dziecko ma poważniejsze kłopoty i nie potrafi na niczym skupić uwagi, nie ma sensu szukanie winnego. Trzeba raczej przygotować plan działania, uzbroić się w cierpliwość i spróbować nauczyć dziecko wyciszenia i koncentrowania się na tym, co dzieje się tu i teraz. W tej nauce ogromne znaczenie ma to, jak bardzo my sami jesteśmy spokojni. Jeśli umiemy koncentrować się na tym, co robimy, jeśli dbamy o to, by atmosfera w domu sprzyjała wyciszeniu się i pracy, połowa sukcesu za nami.

Oto, co może pomóc dziecku:

Wysłuchuj historii. Pytaj, jak minął dziecku dzień, co się wydarzyło dobrego, a co smutnego. Postaraj się wysłuchać uważnie opowieści, utrzymując kontakt wzrokowy z dzieckiem. Jeśli popada w dygresje i się gubi, delikatnie naprowadzaj na główny wątek opowiadanej historii.

Nakrywajcie razem do stołu. Pokaż dziecku, jak należy obchodzić się z krucha zastawą, a potem pozwól mu rozkładać również to, co delikatne i łatwo się tłucze. Dbaj o to, byście choć jeden posiłek dziennie jedli wspólnie przy stole.

Oswajaj zmiany. Jeśli twoje dziecko boi się zmian, zawczasu opowiadaj o tym, co je czeka, np. w nowej grupie, w nowym sąsiedztwie, itp.

Decydujecie wspólnie. Spróbuj nauczyć je, że podejmowanie decyzji to proces, który zazwyczaj zajmuje ludziom trochę czasu, że nie ma sensu decydować szybko i pochopnie tylko dlatego, żeby mieć jakąś decyzję z głowy. Pokaż, że w domu też często rozważacie różne za i przeciw, np. w sytuacji droższego zakupu, wyjazdu czy zmiany pracy. Stwarzaj sytuacje, w których wspólnie podejmujecie decyzje (na co iść do kina, które ubranie kupić itp.)

Rozładowuj energię. Dzieci, którym trudno się skupić, mają zazwyczaj dużo energii. Kiedy trochę się "wyszaleją", łatwiej jest im myśleć. Znajdźcie sposób na konstruktywne rozładowywanie nadmiaru energii.

Spróbuj masażu. Są dzieci, na które bardzo kojąco działa wieczorny masaż, np. samych stóp. Dobrze potem śpią, a rano wstają zrelaksowane. Im bardziej dziecko jest rozluźnione, tym jest uważniejsze.

Wczuj się w jego położenie. Zastanów się, jak może czuć się w danej sytuacji. Zapytaj, czy tak właśnie jest. ("Musiałeś być zdenerwowany, gdy w klasie pani cię poprosiła o pokazanie rysunku, którego nie miałeś, tak?"). Ucz je wczuwać się położenie innych.

Ćwicz wspólne pisanie liter . To poprawia poczucie własnej wartości. Ale uwaga - wymaga cierpliwości i dobrego nastawienia z twojej strony. Dzieci, które mają problemy ze skupieniem się, piszą nieuważnie, brzydko, pośpiesznie. Ćwiczcie rysowanie liter. Zróbcie z tego wspólną zabawę.

Naucz, czym są konsekwencje. Pilnuj, by uzmysławiać efekt zarówno destrukcyjnych, jak i konstruktywnych zachowań ("Zobacz, kot ucieka, kiedy go tak nieuważnie bierzesz na ręce", "Spójrz, bez trudu znalazłeś swoje rzeczy, bo wczoraj zrobiłeś porządek w pokoju").

Słuchaj, słuchaj, słuchaj. Staraj się mieć z dzieckiem cały czas kontakt wzrokowy. Reaguj na to, co mówi - to ważne, żeby wiedziało, że go słuchasz. Nigdy nie udawaj zainteresowania. Jeśli masz dość, jesteś zajęta lub znudzona, przerwij rozmowę.

Organizuj domowe obowiązki. Dziecko może mieć kłopoty z organizowaniem sobie pracy, ale twój przykład będzie je uczył, jak sobie radzić z chaosem. Używaj kalendarza, karteczek samoprzylepnych, planszy, rób listy zakupów przed wyjściem do sklepu itp.

Unikaj strofowania, łajania, wytykania błędów, pouczania, narzekania.

Doceniaj wysiłki i ich efekty. Nawet jeśli są mikroskopijnie małe, niemal nie do zauważenia, dostrzegaj je. Dziecko łatwo może upaść na duchu, ale ty nigdy się nie poddawaj. Jesteś najważniejszym oparciem dla swojego dziecka, z relacji z tobą czerpie siłę do borykania się z problemami. Pamiętaj jednocześnie, by chwalenie nie stało się "sztuką dla sztuki". Dziecko znakomicie wyczuwa, kiedy chwalimy je rutynowo, powierzchownie, bez zastanowienia. I wtedy czuje się niezrozumiane.

Magiczny porządek na stole

Dzieci, które mają kłopoty z koncentracją, unikają odrabiania prac domowych, ponieważ dość szybko nabierają przekonania, że wszystko, co wiąże się ze szkołą, wiąże się jednocześnie z porażką, która jest czymś bardzo nieprzyjemnym. Dlatego nie zdziw się, jeśli dziecko, zamiast siąść do nauki, będzie rozglądało się dookoła, obgryzało ołówek, zamykało się w toalecie, zadawało nieadekwatne pytania, mówiło, że się źle czuje, przepakowywało tornister, szukało niezbędnych przyborów, wydmuchiwało nos, płakało.

Zamiast się irytować i wykrzykiwać bezużyteczne rady w stylu "uspokój się!", spróbuj nakierować uwagę dziecka na pracę. Dobrym jej początkiem będzie uporządkowanie stołu. Może ono stać się codziennym rytuałem, sygnałem, że nadszedł czas skupienia się. Pusty blat, na którym leży tylko to, co jest potrzebne do nauki, sprzyja koncentracji.

Zobacz także
  • Jak pomóc dziecku w odrabianiu lekcji?